fot. PAP

Śledztwo w sprawie lotów do Smoleńska będzie wznowione

Sąd Rejonowy w Warszawie  nakazał wznowić śledztwo ws. organizacji lotów prezydenta i premiera do Smoleńska w 2010 r. Uchylił tym samym decyzję prokuratury. 

21 osób pokrzywdzonych złożyło zażalenia na umorzenie śledztwa ws. nieprawidłowości w przygotowaniu przez osoby cywilne m.in. lotu Tu-154M. „Trzeba się zastanowić, czy organizujący te wizyty funkcjonariusze publiczni niebędący żołnierzami dopuścili się nieprawidłowości, które naruszały interes publiczny lub prywatny” – mówił w uzasadnieniu sędzia Wojciech Łączewski. Sąd nie jest władny nakazać prokuraturze, aby stawiała zarzuty i wnosiła akt oskarżenia, ale może nakazać ponowną ocenę dowodów – dodał.

Decyzja sądu umożliwi pokrzywdzonym formowanie subsydiarnych aktów oskarżenia – mówił mec. Piotr Pszczółkowski, pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego. Mecenas podkreślił, że prokuratura umarzała śledztwo mimo, że wykazała szereg rażących nieprawidłowości.

– Prokuratura sama stwierdziła, że doszło do licznych nieprawidłowości w zakresie funkcjonowania kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, ale nie wyciągnęła represji. Postanowienie sądu powoduje, że prokuratura raz jeszcze musi ocenić stan faktyczny i raz jeszcze musi ocenić z punktu widzenia prawa karnego czy nie doszło do popełnienia przestępstwa. W  sytuacji, w której prokuratura ponownie nie widziałaby możliwości postawienia nikomu zarzutu skierowania aktu oskarżenia i umorzyła raz jeszcze to postępowanie wówczas te osoby, które skarżyły decyzje prokuratury, w dniu dzisiejszym będą mogły sporządzić tak zwany subsydiarny akt oskarżenia same żądając postawienia przed sądem określonych osób – tłumaczył mec. Piotr Pszczółkowski.

W 2012 r. NIK uznała, że wyjazdy najważniejszych osób w państwie, korzystających z wojskowego lotnictwa transportowego, były organizowane w sposób niegwarantujący należytego poziomu bezpieczeństwa. Bez względu na to prokuratura umarzała sprawę.

RIRM

drukuj