fot. PAP/Radek Pietruszka

Nie są znane powody dymisji prezesa PZU

Nieoczekiwana dymisja prezesa największej spółki w Polsce. Rada nadzorcza odwołała z funkcji prezesa PZU Michała Krupińskiego. Nie podano przyczyn jego dymisji.  

33 miliardy złotych – taka jest wartość grupy PZU. Grupy, która w ubiegłym roku powiększyła się o dwa banki: Alior Bank oraz należący do Włochów Pekao SA. Transakcja dotycząca Pekao SA szczególnie cieszyła prezesa Michała Kurpińskiego.

Powstaje największa grupa finansowa w Europie Środkowo-Wschodniej. Co ważne, to grupa z centrum decyzyjnym w Warszawie. Jest spora szansa – jeżeli ta transakcja się zakończy – że, używając pewnej metafory, żubr wróci wreszcie z ziemi włoskiej do polskiej – powiedział Michał Krupiński, prezes PZU SA.

Przejecie dwóch banków przez grupę PZU wpisywało się w strategię rządu dotyczącą repolonizacji sektora bankowego. Dlatego dużym zaskoczeniem była informacja o wczorajszym odwołaniu Michała Krupińskiego z funkcji prezesa. Nic więc dziwnego, że politycy wstrzymywali się od komentarzy w tej sprawie.

– Nie mam wiedzy na ten temat – stwierdził Władysław Kosiniak- Kamysz, prezes PSL.

– Myślę, że to Skarb Państwa, jako właściciel, miał jakieś powody ku temu, pan prezes miał opinię dobrego fachowca – zaznaczył Grzegorz Długi, poseł Kukiz’15.

Michał Krupiński prezesem PZU został w styczniu ubiegłego roku. Z wykształcenia jest ekonomistą, absolwentem SGH oraz Harvardu. W 2006 roku, mając zaledwie 25 lat, został wiceministrem skarbu w rządzie PIS, był określany jako cudowne dziecko PiS-u związane ze Zbigniewem Ziobro. Cezary Kaźmierczak ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców podkreśla, że zmiana na stanowisku prezesa firmy jest prawem właściciela.

Odpowiedzialność za biznes ponosi zawsze właściciel. Zarząd jest jakby wynajętym managementem, który ma realizować cele, które postawił mu właściciel, w tym przypadku Skarb Państwa – powiedział Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Zmiana na stanowisku szefa PZU następuje w ważnym dla grupy momencie – pisze w specjalnym komunikacie Michał Kurpiński:

„Decyzja Rady Nadzorczej o moim odwołaniu została podjęta w krytycznym momencie dla PZU, tydzień po prezentacji bardzo dobrych wyników finansowych za 2016 rok, przed zakończeniem transakcji nabycia przez PZU SA akcji banku Pekao SA, a także w trakcie prac związanych z emisją obligacji w kwocie do 3 miliardów złotych”.

Obowiązki kierowania grupą PZU do czasu powołania nowego prezesa objął Marcin Chludziński, członek rady nadzorczej. PZU podlega wicepremierowi Mateuszowi Morawieckiemu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj