fot. PAP/Piotr Nowak

S. Mazurek: W związku z sytuacją na świecie bezpieczeństwo żywnościowe będzie kluczowe dla przetrwania. W tym wymiarze ważną kwestią jest zatem umowa Unii Europejskiej z Mercosurem

Prezydent w wielu miejscach daje wyzwanie dla rządu, w jaki sposób zabierać się do pracy i postępować. Dobrze, by rząd wziął przykład z Karola Nawrockiego, bo otwartość i potrzeba dialogu jest bardzo ważna. Pałac Prezydencki jest miejscem, gdzie można rozmawiać o sprawach ważnych dla Polski i Polaków. Dzisiaj ważną kwestią jest ta dotycząca Mercosuru i naszego bezpieczeństwa żywnościowego, zdrowia obywateli. W związku z sytuacją na świecie bezpieczeństwo żywnościowe będzie kluczowe dla przetrwania. Tutaj trzeba robić wszystko, by przeciwdziałać tym procesom. Karol Nawrocki apelował i wspierał nasz kraj na arenie międzynarodowej, aby wspierać porozumienie. Rząd niestety nie odrobił lekcji. Niemniej jednak rząd zaczął chociaż stabilnie mówić, że jest przeciwko Mercosurowi, bo w przeszłości wyglądało to bardzo różniemówił Sławomir Mazurek, doradca prezydenta RP, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

W piątek ulicami Warszawy przeszedł protest przeciwko umowie Unii Europejskiej z krajami Mercosuru. W obliczu globalnych napięć i niestabilnej sytuacji międzynarodowej kwestie związane z bezpieczeństwem żywnościowym stają się kluczowe dla przyszłości Polski. W przeciwieństwie do Donalda Tuska, prezydent Karol Nawrocki spotkał się z polskimi gospodarzami i podkreślił, że Pałac Prezydencki jest dla nich zawsze otwarty.

Prezydent w wielu miejscach daje wyzwanie dla rządu, w jaki sposób zabierać się do pracy i postępować. Dobrze, by rząd wziął przykład z Karola Nawrockiego, bo otwartość i potrzeba dialogu jest bardzo ważna. Pałac Prezydencki jest miejscem, gdzie można rozmawiać o sprawach ważnych dla Polski i Polaków. Dzisiaj ważną kwestią jest ta dotycząca Mercosuru i naszego bezpieczeństwa żywnościowego, zdrowia obywateli. W związku z sytuacją na świecie bezpieczeństwo żywnościowe będzie kluczowe dla przetrwania. Tutaj trzeba robić wszystko, by przeciwdziałać tym procesom. Karol Nawrocki apelował i wspierał nasz kraj na arenie międzynarodowej, aby wspierać porozumienie. Rząd niestety nie odrobił lekcji. Niemniej jednak rząd zaczął chociaż stabilnie mówić, że jest przeciwko Mercosurowi, bo w przeszłości wyglądało to bardzo różnie – wskazał Sławomir Mazurek.

Narastające kontrowersje wokół umowy z Mercosurem coraz wyraźniej pokazują chaos i brak konsekwencji w działaniach rządu. Wypowiedzi Donalda Tuska, które miały przekonywać, że porozumienie będzie korzystne dla polskich rolników, dziś budzą poważne wątpliwości i niepokój. Dodatkowo brak zdecydowanych działań ze strony Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi tylko pogłębia poczucie bezradności państwa w obliczu realnych zagrożeń. W tym kontekście coraz częściej pojawiają się pytania o odpowiedzialność i rzeczywiste wsparcie dla polskiego rolnictwa.

Słyszeliśmy wypowiedzi Donalda Tuska, kiedy mówił, że umowa z Mercosurem tak naprawdę pomoże polskim rolnikom. Były też różne niebezpiecznie wypowiedzi, które były odczytywane przez różne kraje. Brak aktywności po stronie ministerstwa rolnictwa, czekanie na to, co się stanie, to zdecydowanie za mało. Polska jest dużym krajem. Mamy świetne rolnictwo i niesamowitych rolników. Niestety mamy rząd, który nie zrobił nic, jednocześnie wcześniej plącząc się w zeznaniach. Dopiero w ostatnim czasie powiedział, że jest „przeciw” –  akcentował doradca prezydenta RP.

Analiza umowy UE-Mercosur prowadzi do wniosków, które budzą poważne obawy nie tylko gospodarcze, ale i polityczne. Coraz częściej pojawiają się pytania o to, kto faktycznie skorzysta na tym porozumieniu i jakie interesy stoją za jego forsowaniem. W tle widać mechanizmy znane z przeszłości, gdy decyzje ekonomiczne prowadziły do wzmacniania niebezpiecznych reżimów. Wszystko to odbywa się kosztem państw, które dbają o wysoką jakość żywności i bezpieczeństwo swoich obywateli.

Kiedy przyjrzymy się Mercosurowi i dojrzymy, kto na tym zyska, to widzimy, kto jest beneficjentem, kto sprzedawał nawozy do Ameryki Południowej. Dzisiaj tak naprawdę – jak przez wiele lat Niemcy finansowały Rosję – mamy kolejny mechanizm, który będzie finansował działania dyktatorów i te gospodarki. To wszystko kosztem krajów, które mają najlepszą żywność – akcentował gość programu „Polski punkt widzenia”.

radiomaryja.pl

drukuj