fot. PAP/Tomasz Gzell

Rzecznik rządu o spotkaniu liderów Zjednoczonej Prawicy: Uzgadniano „szczegóły czasowe” dot. umowy koalicyjnej

Wtorkowe spotkanie liderów Zjednoczonej Prawicy dotyczyło umowy koalicyjnej, która niedługo zostanie podpisana przez PiS, Solidarną Polskę i Porozumienie; domyślam się, że panowie uzgadniali „szczegóły czasowe” jej podpisania – powiedział we wtorek rzecznik rządu Piotr Müller.

We wtorek w Sejmie odbyło się spotkanie liderów Zjednoczonej Prawicy: PiS – Jarosława Kaczyńskiego; Porozumienia – Jarosława Gowina i Solidarnej Polski -Zbigniewa Ziobry, dotyczące umowy koalicyjnej. Rzecznik Porozumienia Kamil Bortniczuk mówił, że było ono zaplanowane wcześniej, a tematem rozmowy liderów jest umowa koalicyjna.

O tematy spotkania dziennikarze spytali we wtorek wieczorem w Sejmie rzecznika rządu.

„Spotkanie to dotyczyło, jak sądzę, podpisania umowy koalicyjnej; niedługo będzie ona podpisana pomiędzy PiS, Solidarną Polską i Porozumieniem. W związku z tym, jak się domyślam, panowie uzgadniali szczegóły czasowe na podpisanie tego porozumienia, które niedługo będzie, tak jak się to do tej pory odbywało” – powiedział Piotr Müller.

Pytany, dlaczego PiS wycofało się z prac nad swoim projektem ustawy znoszącej limit 30-krotności składki na ZUS, Müller powołał się na wtorkowe słowa premiera Mateusza Morawieckiego w Sejmie.

„Premier mówił, że przyjęliśmy te argumenty, które pojawiały się jeśli chodzi o konieczność dłuższej dyskusji na temat reformy emerytalnej czy zmian w systemie emerytalnym. Również te głosy zostały wysłuchane ze strony związków zawodowych czy pracodawców” – wskazał rzecznik rządu.

„Więc ten temat w jakimś zakresie powróci, ale nieco go odkładamy w czasie jeśli chodzi o szeroki aspekt, nie tylko o 30-krotność, ale też ewentualne inne zmiany, w tym duży temat, który został dziś poruszony w expose, czyli wpisanie do konstytucji Pracowniczych Planów Kapitałowych” – dodał.

Pytany, czy projekt był błędem, Piotr Müller zaznaczył, że posłowie „współpracują w taki sposób, że są dyskutowane projekty; można je zmieniać, modyfikować i przekładać je w czasie”.

„To normalny element każdej dyskusji parlamentarnej” – ocenił.

We wtorek poseł PiS Marcin Horała w imieniu klubu PiS wycofał z Sejmu projekt ustawy znoszący limit 30-krotności składki na ZUS. Oświadczenie o wycofaniu projektu ustawy skierowane do marszałek Elżbiety Witek zostało po południu opublikowane w wykazie prac legislacyjnych. Sejm miał się projektem zająć we wtorek wieczorem. Wcześniej brak poparcia dla projektu zadeklarowali nie tylko przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej, ale także koalicjant PiS ze Zjednoczonej Prawicy – Porozumienie Jarosława Gowina. Ugrupowanie to przyjęło uchwałę, która zobowiązuje posłów i senatorów Porozumienia do głosowania przeciwko projektowi.

We wtorek wieczorem Jarosław Gowin napisał na Twitterze: „Wbrew tym, którzy wieszczyli dekompozycję Zjednoczonej Prawicy, udowodniliśmy, że łączące nas porozumienie ma silne fundamenty programowe. Gramy do jednej bramki”; opatrując wpis tagiem „30-krotność”.

Projekt PiS zakładający likwidację od 2020 r. górnego limitu przychodu, do którego płaci się składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, który wynosi 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, został złożony w Sejmie w ubiegłą środę. Według autorów projektu, miało to przynieść dodatkowe 7,1 mld zł. Pierwsze czytanie projektu – według wstępnego harmonogramu obrad – było zaplanowane w Sejmie na wtorkowy wieczór.

PAP

drukuj