Rzecznik rządu: Nikt nie przychodzi do opiekunów niepełnosprawnych z propozycją na niby

Możemy przedstawić szczegółowe wyliczenia dotyczące naszego projektu; nikt nie przychodzi tu z propozycją na niby, to jest kompleksowe rozwiązanie dla tysięcy, 280 tys. osób, które mają taki stopień niepełnosprawności, jak protestujący w Sejmie – powiedziała rzecznik rządu Joanna Kopcińska.

Joanna Kopcińska, która wraz z minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbietą Rafalską spotkała się w piątek wieczorem z protestującymi opiekunami osób niepełnosprawnych, powiedziała dziennikarzom, że rząd PiS chce, by te osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności jeśli chodzi o rehabilitację „szły odrębną ścieżką od początku do końca”.

„I jeżeli ta osoba będzie miała zagwarantowany dostęp do rehabilitacji, jeżeli ta osoba nie będzie wydawała dodatkowych pieniędzy, bo ona ma limit w tej chwili – na cewnik, wózek, pieluchomajtki, ortezę – na każdy sprzęt, którego potrzebuje. I jeśli ona będzie to miała zagwarantowane – a ma w tym projekcie, który stworzył rząd premiera Morawieckiego, a procedowany będzie na najbliższym posiedzeniu (Sejmu), to co to powoduje? Oszczędność w budżecie. I to jest szczegółowo wyliczone” – podkreślała rzeczniczka rządu.

Według niej, oszczędność ta miałaby sięgać miesięcznie 520 zł.

Przekonywała, że premier dla tego projektu „zlecił szczegółowe prace wielu resortów”.

„To nie powstało w pięć minut na korytarzu, to jest szczegółowo wyliczone. I jeżeli państwo chcecie, my oczywiście możemy przedstawić szczegółowe wyliczenia. Nikt nie przychodzi tu z propozycją na niby, to jest kompleksowe rozwiązanie dla tysięcy, 280 tys. osób, które taki stopień (niepełnosprawności) jak ci państwo przebywający w Sejmie mają, i na pomoc czekają i takiej pomocy nie było przez lata” – oświadczyła Joanna Kopcińska.

PAP/RIRM

drukuj