fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Rzecznik praw obywatelskich broni gender

Rzecznik praw obywatelskich Irena Lipowicz broni programów gender w szkołach i przedszkolach. Uważa, że można ograniczać wpływ rodziców na naukę dzieci. Powołuje się przy tym na wyrok TK. O sprawie napisał jeden z dzienników.

Stanowisko Rzecznik odnosi się do programu Równościowe Przedszkole. Spotkał się on z szerokimi protestami rodziców, którzy nie zgadzają się, by w ramach zrywania stereotypów chłopcy byli przebierani za dziewczynki, a dziewczynki za chłopców.

Prof. Irena Lipowicz w piśmie do minister edukacji narodowej Joanny Kluzik-Rostkowskiej odniosła się do zawartości programu. Wskazuje, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, że „konstytucja nie może gwarantować i nie gwarantuje, że wiedza przekazana w szkole będzie zgodna z przekonaniami rodziców”.

Poseł i konstytucjonalista prof. Krystyna Pawłowicz mówi, że żaden urzędnik publiczny, rząd i minister nie ma prawa promować jakiegokolwiek światopoglądu. Takie prawo konstytucja daje za to rodzicom.

– Artykuł 48. jest tutaj decydujący. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami i nie ma tutaj żadnego odstępstwa. Nie jest powiedziane, że w innych sytuacjach może określić to ustawa albo wyjątki od tej zasady. Nie! To jest absolutnie pełne, wyłączne prawo rodziców. Co więcej, mamy artykuł 53 ust. 3, który mówi, że to rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie z własnymi przekonaniami. To wszystko, co robią premier, pani minister oświaty i pani rzecznik praw obywatelskich – która włączyła się do tej sprawy absolutnie skandalicznie – jest oczywistym, skrajnym naruszeniem konstytucji – mówi Profesor.

Na niebezpieczeństwo genderowego programu „Równościowe Przedszkole” wskazywał wcześniej Komitet Badań Pedagogicznych PAN. W stanowisku stwierdził, że program ten wysadza dzieci z ich biologicznej płci i dyskryminuje rodziców.

RIRM

drukuj