fot. twitter.com/xrytel

Rzecznik KEP: Niepokoi fakt przedłużania prac nad projektem obywatelskim „Zatrzymaj aborcję”

Biskupi proszą o modlitwę w intencji ochrony prawa człowieka do życia. Niepokoi fakt przedłużania się prac parlamentarnych nad obywatelskim projektem ustawy „Zatrzymaj aborcję” – podkreśla rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.  

„Podpisy pod projektem „Zatrzymaj aborcję” złożyło 830 tys. obywateli. Prawo do życia to podstawowe prawo człowieka, także w jego pierwszej fazie rozwoju, niezależnie od stanu zdrowia dziecka, czy rokowań lekarskich. Każde dziecko ma niepodważalne prawo do narodzin, dlatego tej sprawie nie może być dyskusji czy wątpliwości. Kobiety, które nie chcą wychowywać urodzonych dzieci mogą zrzec się praw rodzicielskich i oddać je do adopcji, na którą oczekuje wiele małżeństw. W tej kwestii mają pełną wolność” – powiedział rzecznik Episkopatu, wskazując też, że o ochronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci apeluje papież Franciszek.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik przypomniał, że w poniedziałek projekt „Zatrzymaj aborcję” otrzymał pozytywną opinię sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, a teraz jest w kompetencji Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Zaznaczył, że sprawa ochrony życia wiąże się także z pomocą, którą państwo powinno udzielać rodzicom po narodzinach dziecka, szczególnie w przypadku dzieci chorych, wymagających specjalistycznego leczenia.

„W tym kierunku wiele już zrobiono, ale system wsparcia rodzin, szczególnie tych, które wychowują ciężko chore dzieci, wymaga dalszej rozbudowy. Matki, ojcowie, rodziny przyjmujące dziecko wymagające szczególnej opieki powinni być przekonani, że mogą liczyć na realną pomoc państwa i wsparcie społeczne” – dodał rzecznik Episkopatu.

Z raportu Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie wynika, że 70 proc. rodziców uważa, iż dziecko z zespołem Downa pozwala rozwinąć pełniej ich człowieczeństwo.

Narodziny chorego dziecka są ważną i trudną decyzją. Przekonał się o tym Maciej Sternicki, ojciec Feliksa z trisomią 21, który dziś ma 2,5 roku. Zaznaczył, że wszelkie wsparcie dla jego rodziny skończyło się wraz z momentem podjęcia decyzji o urodzeniu dziecka.

– Dowiedzieliśmy się, że dziecko jest chore, miało dużo wad towarzyszących, stwierdzonych. Mieliśmy całą masę, lawinę bardzo negatywnych informacji. To było bardzo trudne, szczególnie w momencie, gdy zdecydowaliśmy się – bo tak można to nazwać – że urodzimy to dziecko i nie podjęliśmy się badań prenatalnych. Wsparcie się wtedy dla nas skończyło. Musieliśmy stawać w długich kolejkach do badań. Nawet była taka sytuacja, że żona poszła się zapytać – była już na patologii ciąży – o kolejne USG, żeby móc to zgłosić i usłyszeliśmy, że nie ma już w tym roku terminów. Wtedy ja powiedziałem: „Magda! Weź kolejny termin na przyszły rok, może znowu będziemy mieć dziecko, to się przyda”. Oczywiście pani z rejestracji zrobiło się głupio i termin się znalazł – powiedział Maciej Sternicki.   

Światowy Dzień Zespołu Downa obchodzony jest od 2012 r. pod auspicjami ONZ. 21 marca nie jest datą przypadkową. Zespół Downa polega na tym, że w 21. parze chromosomów osoby z zespołem Downa zamiast dwóch – mają trzy chromosomy.

W polskim Sejmie znajduje się projekt #ZatrzymajAborcję, który usuwa z prawa tzw. przesłankę eugeniczną. Uzyskał pozytywną opinię sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, a teraz czeka na prace sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. W tym tygodniu nie będzie to możliwe, bo komisja odwołała dwa najbliższe posiedzenia [czytaj więcej]

 

 

RIRM/BP KEP

drukuj