Rządowa komisja tropi rosyjskie wpływy
Przedstawiono pierwszy raport rządowej komisji ds. badania wpływów rosyjskich. W stronę Antoniego Macierewicza skierowano zarzut zdrady dyplomatycznej za rzekome działania w wojsku na rzecz Rosji. Za działania prorosyjskie komisja uznała także ograniczenie emerytur funkcjonariuszom komunistycznych służb.
Szumnie zapowiadany raport o rosyjskich wpływach w obozie Zjednoczonej Prawicy okazał się zbiorem publicystycznych tez. Przewodniczący komisji i szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, gen. Jarosław Stróżyk, przedstawił ogólny obraz działań komisji i zasłaniał się koniecznością pogłębionych badań.
– Analizy niektórych wybranych zagadnień wskazują na bezpośrednie wpływy rosyjskie, ale takie badania (…) wymagają czasu – oznajmił szef SKW.
Prezentacja raportu ograniczyła się do pokazania kilku slajdów i przedstawieniu tez niepopartych żadnymi dokumentami. Gen. Jarosław Stróżyk największe oskarżenia skierował pod adresem byłego ministra obrony narodowej, Antoniego Macierewicza. Zarzucił mu popełnienie przestępstwa.
– Udaremnianie zakupu uzbrojenia na rzecz Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej z wnioskiem komisji do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa wypełniającego znamiona czynu zdrady dyplomatycznej – poinformował przewodniczący komisji.
Mowa m.in. o wstrzymaniu zakupu śmigłowców Caracal, odstąpienia od programu zakupu samolotów do tankowania w powietrzu i zaniechaniu budowy bazy wojskowej w Powidzu. Antoni Macierewicz odniósł się do stawianych zarzutów.
– Nie obawiam się niczego w ramach tej komunistycznej działalności i prorosyjskiej operacji, która Państwo teraz realizują – zaznaczył polityk PiS.
Poseł wypowiadał się na ten temat również w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja. [słuchaj] [czytaj]
Według komisji celem działań Antoniego Macierewicza było osłabienie zdolności operacyjnych Wojska Polskiego na rzecz Rosji. Tymczasem to Antoni Macierewicz powołał Wojska Oborny Terytorialnej oraz brał udział w sprowadzeniu na stałe do Polski amerykańskich żołnierzy.
– Czekaliśmy na was długo, bo czekaliśmy na was dziesiątki lat, często mając poczucie, że jesteśmy jedynymi, którzy bronią cywilizacji od zagrożeń ze Wschodu – mówił Antoni Macierewicz w 2017 r., zwracając się do amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Polsce jako ówczesny minister obrony narodowej.
Rządowa komisja za prorosyjskie działania uznała ograniczenie emerytur funkcjonariuszom komunistycznych służb.
W rzekomą prorosyjskość poprzedniej ekipy rządzącej ma wpisywać także zmniejszenie regionalnych jednostek ABW.
– Likwidacja delegatur terenowych spowodowała znaczny spadek zasobów kadrowych. Z jawnych informacji mogę powiedzieć, że wyniósł on od 24 do 50 proc. w poszczególnych miastach – wskazał szef SKW.
Na zarzuty odpowiedział były rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, Stanisław Żaryn.
– Delegatury zostały przemianowane na wydziały zamiejscowe, a celem było odchudzenie administracji i biurokracji – chociażby po to, żeby ABW mogła się skupić na pracy operacyjnej – zwrócił uwagę Stanisław Żaryn.
Tropiący rosyjskie wpływy w rządach Zjednoczonej Prawicy gen. Jarosław Stróżyk za swego zastępcę w SKW ma płk. Krzysztofa Duszę, który w 2011 r. nawiązał współpracę SKW z rosyjską FSB. Szczegóły omawiano na zakrapianej alkoholem kolacji w Kadynach, co ujawniła pierwsza komisja ds. zbadania wpływów rosyjskich, powołana jeszcze za rządów PiS. Historię tę przypomniał członek tej komisji, prof. Andrzej Zybertowicz.
– Komisja generała Stróżyka najpierw powinna oczyścić duszę pułkownika Duszy, żeby pokazać, że to, co robią, nie jest uwikłane w konflikt interesów. Powinna odnieść się do naszego raportu i potem dopiero przechodzić do spraw kolejnych – powiedział ekspert.
Działania komisji gen. Jarosława Stróżyka mają wyłącznie wymiar propagandowy, bo rząd Donalda Tuska próbuje w ten sposób zrzucić z siebie olbrzymi ciężar prorosyjskiej polityki z poprzednich lat – wskazał prof. Mieczysław Ryba.
– Robili reset z Rosją, szli w kierunku polityki niemieckiej na porozumienie z Putinem, a teraz trzeba to wszystko odwrócić i to skrajnie – zaznaczył historyk.
To za czasów pierwszego rządu PO-PSL likwidowano jednostki Wojska Polskiego na wschód od Wisły oraz planowano jeszcze większe uzależnienie od dostaw rosyjskiego gazu na kolejne dziesięciolecia.
TV Trwam News



