fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

Rząd znalazł 2 mld zł na podwyżki w budżetówce

Po przegranych dla PO wyborach prezydenckich, rząd znalazł dodatkowe 2 mld zł i w przyszłym roku chce podwyższyć pałce w budżetówce. Do tej pory rząd utrzymywał płace w administracji na zamrożonym poziomie od 2009 r.

Komitet Stały przyjął założenia do budżetu na 2016 r. ze wzrostem PKB o 3,8 proc., funduszem płac wyższym o około 2 mld zł i płacą minimalną w wysokości 1850 zł brutto.

Zwiększenie funduszu płac o ok. 2 mld zł nie oznacza automatycznego wzrostu płac w budżetówce, bowiem przyjęto, że wskaźnik ten nadal ma wynosić zero procent. O ewentualnych podwyżkach decydować będą kierownicy poszczególnych jednostek budżetowych.

Zgodnie z dokumentem płaca minimalna ma wzrosnąć o 100 zł. Według związków zawodowych – minimalne wynagrodzenie za pracę powinno zwiększyć się o przynajmniej 7,4 proc., co oznaczałoby wzrost do kwoty ok. 1880 zł z 1750 zł obecnie.

Ekonomista i europoseł Zbigniew Kuźmiuk zwraca uwagę, że założenia są zbyt optymistyczne, tym samym obawia się o możliwość ich realizacji.

– Jest to ruch w dobrą stronę, bo płaca minimalna rzutuje na poziom płac w całej gospodarce, więc jest szansa, że te płace w Polsce powoli będą rosły. Trudno sobie wyobrazić, żebyśmy, przez kolejne lata, konkurowali ilością umów śmieciowych w Europie i bardzo niskim wynagrodzeniem. Powinno się to skończyć. Te założenia są optymistyczne, jednak jest kwestia ich realizmu. Bardzo poważnie się obawiam, że one nie są realistyczne, ale ponieważ mamy budżet, który będzie kształtowany w ramach kampanii wyborczej, to rozumiem, że rząd nie miał innego wyjścia, poza przyjęciem takich optymistycznych założeń do budżetu – stwierdza europoseł Zbigniew Kuźmiuk.

Zgodnie z przyjętym przez rząd, w kwietniu tego roku, dokumentem: „Program konwergencji. Aktualizacja 2015”, polska gospodarka ma rozwijać się w 2016 r. w tempie 3,8 proc. Deficyt sektora finansów publicznych ma spaść z 2,7 proc. PKB w tym roku, do 2,3 proc. PKB.

RIRM

drukuj