fot. PAP/EPA

Rząd zajmie się programem dla górnictwa

Rząd ma się dziś zająć programem naprawczym dla Kompanii Węglowej. Według informacji medialnych, zakłada on, m.in. zamknięcie kilku kopalń i zmniejszenie zatrudnienia w górnictwie. Pracę może stracić nawet 5 tys. osób.

Pod koniec grudnia premier Ewa Kopacz zapowiadała, że będzie konsekwentna w realizacji reformy górnictwa. „To wielkie wyzwanie na rok 2015” – oceniała.

Poseł Mariusz Błaszczak szef klubu PiS, po „reformie” nie spodziewa się niczego dobrego. Obecny rząd potrafi jedynie burzyć, zamykać i skazywać ludzi na zasiłek lub emigrację zarobkową – zwraca uwagę.

2,5 mln Polaków już jest poza granicami – to ci ludzie, którzy zostali zmuszeni do emigracji, bo w Polsce nie ma pracy. A problem wysokiego bezrobocia na Śląsku jeszcze się pogłębi, bo kiedy pani Kopacz – jak słyszymy – będzie decydowała o likwidacji kopalń, tysiące górników straci pracę, a przecież oni utrzymują swoje rodziny. To jest sposób na zapaść gospodarczą naszego kraju, ale wiąże się to z brakiem kompetencji pani Kopacz podczas posiedzenia Rady Europejskiej – nie zawetowała pakietu klimatyczno-energetycznego, wzrosły ceny energii elektrycznej od 1 stycznia 2015 roku i rezultat też jest taki, że rząd koalicji PO-PSL będzie zamykał kopalnie – podsumowuje Mariusz Błaszczak.

Kompania Węglowa zatrudnia obecnie 47 tys. osób. Należy do niej 14 kopalń o łącznej zdolności wydobywczej 34 mln ton węgla rocznie, jednak – według informacji z września – tylko trzy utrzymywały rentowność.

RIRM

drukuj