fot. PAP

Rząd o zmianach dot. Narodowych Sił Rezerwowych

Rząd zajmie się dziś m.in. nowelizacją przepisów dot. Narodowych Sił Rezerwowych. Główne kwestie dotyczyć będą naboru do Narodowych Sił Rezerwowych i służby w nich, oraz przepisów dot. utraconych zarobków i rekompensat dla pracodawców.

Projekt zmian w ustawach o powszechnym obowiązku obrony oraz uposażeniu żołnierzy niezawodowych przygotowało MON. Założenia do projektu rząd przyjął w październiku 2012 r. W projekcie zaproponowano możliwość ochotniczego odbywania jednodniowych ćwiczeń wojskowych przez żołnierzy NSR.

Z kolei uposażenie żołnierzy NSR z tytułu ćwiczeń wojskowych ma być naliczane stosownie do stopnia etatowego zajmowanego stanowiska służbowego, a nie jak dotychczas, według posiadanego stopnia wojskowego. Inna propozycja dotyczy zniesienia górnej granicy pozostawania na przydziale kryzysowym.

Romuald Szeremietiew, były wiceminister obrony narodowej mówi, że od początku NSR nie funkcjonowały prawidłowo, a proponowane zmiany nie zmienią źle działającego systemu.

Nie bardzo rozumiem sens zmian w czymś, co nie funkcjonowało od samego początku. Forma Narodowych Sił Rezerwowych w jakiej zostały one utworzone nie są ani narodowymi siłami, ani też rezerwy. Nie są żadną formacją. To po prostu nieudany projekt – niewypał. Należy dokonać radykalnej zmiany, jeżeli chodzi o kwestię dotyczącą rezerw dla sił zbrojnych. Trzeba również rozwiązać problem, w jaki sposób obywatele, którzy są zdolni do służby, mają być szkoleni wojskowo. Tego problemu nie rozwiąże się przez wprowadzenie kosmetycznych zmian, w tym, co dotyczy Narodowych Sił Rezerwowych, bo to jest znacznie poważniejszy problem. Wydaje mi się, że to całe działanie jest po prostu pozorne – podkreślił były wiceminister obrony narodowej, Romuald Szeremietiew.

W projekcie przewidziano też podporządkowanie Wojewódzkich Sztabów Wojskowych i Wojskowych Komend Uzupełnień ministrowi obrony narodowej, a nie – jak obecnie – szefowi Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych.

Romuald Szeremietiew dodaje, że zmiany te nie mają realnego uzasadnienia.

Jeżeli usłyszę o tym, że Wojewódzkie Sztaby Wojskowe mają być odebrane Inspektorowi Wsparcia to nie wiem, jak ma to funkcjonować. Minister będzie zarządzał sztabami? Wydaje się to bez sensu. Pamiętam, że jak byłem wiceministrem obrony państwa, pracowaliśmy nad tym, a Inspektorat Wsparcia miał być dowództwem wojsk terytorialnych, które jak wiadomo zlikwidowano. Rozumiałem to w ten sposób, że sztaby wojskowe mogą być takimi wojewódzkimi dowództwami dla sił obrony terytorialnej, i wtedy sens w ich strukturze, w Inspektoracie Wsparcia byłby jak najbardziej uzasadniony – zwrócił uwagę Romuald Szeremietiew.

RIRM

drukuj