Polska rozwija system obrony powietrznej
Departament Stanu USA zgodził się na sprzedaż Polsce kolejnych elementów budowanego przez Polskę wielowarstwowego systemu obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej. Zdaniem szefa MON jest on bardziej zaawansowany niż europejska kopuła antyrakietowa, do której przystąpienie proponuje Koalicja Obywatelska.
W ramach budowy systemu obrony powietrznej i przeciwrakietowej Polska zakupiła m.in. pociski i wyrzutnie Patriot. Dokłada do nich kolejne elementy, m.in. radary dookólne, a teraz Zintegrowany System Dowodzenia Walką IBCS. Departament Stanu USA zgodził się na sprzedaż Polsce systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej IAMD. Wartość sprzętu została wyceniona na maksymalnie 4 mld dolarów. Minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak, który w poniedziałek przebywał w Toruniu, odrzucił propozycję, jaką zgłasza Koalicja Obywatelska, by dołączyć do europejskiej kopuły antyrakietowej.
– To jest rozwiązanie dużo mniej zaawansowane niż polskie rozwiązanie, które razem ze Stanami Zjednoczonymi, z Wielką Brytanią konsekwentnie realizujemy. Nasze rozwiązanie jest bardziej zaawansowane, zakłada też znaczący udział polskiego przemysłu zbrojeniowego w budowie wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej – mówił szef MON.
W budowanym systemie obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej Polska ma mieć do dyspozycji co najmniej osiem baterii Patriot. Część rozwiązań, jakie resort obrony pozyskuje w Stanach Zjednoczonych, to absolutna nowość, a niektórych elementów, jak radar dookólny, nie ma jeszcze nawet w wyposażeniu armii amerykańskiej.
TV Trwam News




