fot. sxc.hu

Rząd „Koalicji 13 grudnia” ma pieniądze na finansowanie in vitro, ale nie ma środków dla szpitali

Rząd Donalda Tuska szuka środków niezbędnych do funkcjonowania szpitali. Minister zdrowia, Izabela Leszczyna, zapewniła, że placówki otrzymają zaległe płatności z dotacji dla Narodowego Funduszu Zdrowia. Prawo i Sprawiedliwość ostrzegło, że do prac rządu trafił projekt, który doprowadzi do zamykania oddziałów położniczych w całej Polsce.   

W maju Narodowy Fundusz Zdrowia miał zapłacić szpitalom za leczenie ponadlimitowych pacjentów, ale ostatecznie wpłacił tylko część należności. Według mediów szpitale nie zobaczą pieniędzy, gdyż NFZ ich nie ma. Nieoficjalnie na Śląsku ma brakować ponad 300 milionów złotych. Trudna sytuacja jest także na Lubelszczyźnie i na Mazowszu.

Minister zdrowia przyznała, że pieniędzy brakuje, ale szpitale otrzymają zapłatę.

– Uruchomiliśmy trzy miliardy obligacji, minister finansów uwolnił obligacje, ja zrobiłam analizę tego, czym dysponuję. O dwa miliardy złotych zwiększymy dotacje dla NFZ – mówiła minister Izabela Leszczyna.

Jak zauważył dr Sławomir Łabsz, opóźnienie płatności to działanie na szkodę szpitali.

– Będą konsekwencje, ale nie tyle bankructw szpitali, co będą zadłużały się szpitale z tego względu. To jest bardzo złe – powiedział dr Sławomir Łabsz ze Stowarzyszenia Pacjentów Rzeczypospolitej w Gdańsku.

Sporo szpitali już dziś tonie w długach. Według byłego wiceministra zdrowia, Janusza Cieszyńskiego, resort zdrowia szuka środków, ale także oszczędności. Chodzi o rządowy projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

„Nie dziwi mnie, że pokazano to dopiero po wyborach, bo jednym z kluczowych elementów jest… zamykanie porodówek (…). Projekt zakłada, że porodówki, które nie przyjmują więcej niż ok. 400 porodów rocznie, zostaną wyłączone z sieci szpitali” – napisał Janusz Cieszyński na platformie X.

Projekt w przyszłym tygodniu trafi do konsultacji. Jego wdrożenie spowoduje, że w województwie warmińsko-mazurskiego zamknięte zostaną porodówki w Iławie, Giżycku, Mrągowie, Bartoszycach, Nowym Mieście Lubawskim, Olecku, Piszu, Szczytnie i Ostródzie. Pozostałoby sześć oddziałów, z czego połowa w Olsztynie.

To oznacza, że przyszłe matki będą musiały jeździć do porodówek oddalonych o dziesiątki kilometrów – zauważył były wiceminister rodziny, Stanisław Szwed.

– To dramatyczna sytuacja dla matek, które mają urodzić dzieci. Przecież wiadomo, że czas i dostępność to są najważniejsze rzeczy, a do tego dochodzi strach o swoje potomstwo – zaakcentował Stanisław Szwed.

Minister Izabela Leszczyna przekonywała, że oddziały będą jedynie konsolidowane. Projekt odzwierciedla stanowisko dyrektorów szpitali, którzy mają problem z personelem.

– Sytuacja jest taka, że w jednym powiecie i drugim oddzielonym o 30 km mamy taki sam oddział i dyrektorzy muszą walczyć o lekarzy, bo mamy ich za mało – oznajmiła minister zdrowia.

Konsolidacja to dobre rozwiązanie wyłącznie w przypadku niewielkich odległości pomiędzy szpitalnymi placówkami – wskazał prof. Grzegorz Głód z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Nie z winy szpitali w Polsce odbywa się mniej porodów.

– Biorąc pod uwagę trendy demograficzne, bo mamy do czynienia z wpływem czynników zewnętrznych, może należałoby się zastanowić nad pewną korektą finansowania świadczeń w jednostkach, które znajdują się w takim otoczeniu demograficznym nie z własnej winy – powiedział prof. Grzegorz Głód.

Szukanie oszczędności w służbie zdrowia może być przedsmakiem następnych cięć – zaznaczył dr Jakub Koper, socjolog.

– Koalicja Obywatelska w tej chwili pokazuje, że nie potrafi zadbać o Polaków w kwestii zdrowia, już nie mówię o innych kwestiach: bezpieczeństwa czy społecznych. Zaraz usłyszymy za miesiąc, dwa, że nie ma pieniędzy na „800 plus” – podsumował dr Jakub Koper.

Rząd Donalda Tuska nie ma problemów z finansowanie działań przeciwko ludzkiemu życiu. Metoda in vitro jest wyrokiem śmierci dla wielu nienarodzonych dzieci.

TV Trwam News

drukuj

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl