fot. PAP/Michał Zieliński

Rząd jest gotowy na prowokacje w dniu wyborów 

Zrobimy wszystko, żeby żadna prowokacja nie zakłóciła naszych wyborów – zapowiedział na antenie Polskiego Radia szef MSWiA, Mariusz Kamiński. Rząd spodziewa się, że prowokacja może nastąpić ze strony Białorusi.

Wybory parlamentarne, które w Polsce odbędą się 15 października, będą czasem wytężonej pracy nie tylko dla komisji wyborczych, ale również dla polskich służb, które strzegą bezpieczeństwa Polski przy granicy z Białorusią. Już dziś mówi się o tym, że tego dnia może dojść do licznych prowokacji ze strony reżimu Alaksandra Łukaszenki.

– Jesteśmy na różnych polach przygotowań na granicy, gdzie może dojść do brutalnego incydentu. Jesteśmy przygotowani: są żołnierze, są funkcjonariusze. Są uzbrojeni. Mamy pełen monitoring granicy, działają nasze służby specjalne, które badają, co się dzieje po drugiej stronie granicy. Jesteśmy w ścisłej współpracy z naszymi sojusznikami, zwłaszcza z Amerykanami, z Brytyjczykami, którzy też prowadzą tam intensywne rozpoznanie – poinformował Mariusz Kamiński.

Jak oznajmił szef MSWiA, w przyszłym tygodniu uda się on do Wielkiej Brytanii, gdzie spotka się ze swoim brytyjskim odpowiednikiem. Wśród tematów pojawić ma się ten dotyczący przyszłości Grupy Wagnera.

– Wielka Brytania chce, żeby ta grupa została uznana za grupę terrorystyczną i żeby sam fakt przynależności do tej grupy był karany więzieniem. Moim zdaniem to bardzo dobry pomysł – zaznaczył szef MSWiA.

W październiku dojdzie też do kolejnego spotkania ministrów spraw wewnętrznych państw bałtyckich.

TV Trwam News

drukuj