fot. PAP/Marcin Obara

Rząd Donalda Tuska zamyka obiekty sportowe. Posłowie PiS interweniują i zgłaszają projekt ustawy, która zapobiegnie ich likwidacji

Prawo i Sprawiedliwość przygotowało w trybie pilnym i złoży projekt ustawy o ochronie obiektów sportowych. Podczas konferencji w Sejmie politycy tej partii wskazywali, że za obecnej władzy pod różnymi pretekstami zamyka się obiekty, które powinny służyć dzieciom i młodzieży.

Często ma na to wpływ branża deweloperska. Wykorzystywane są do tego różne preteksty m.in. błędy proceduralne.

Tak dzieje się m.in. w przypadku zasłużonego obiektu w Zakopanem, który ma zostać rozebrany – powiedział poseł PiS, Kamil Bortniczuk, były minister sportu. Przykładów jest więcej w całym kraju.

Drugi przykład dotyczy Warszawy, jednej z najlepszych, najbardziej zasłużonych szkółek piłkarskich w Polsce, czyli Eskola Warsowia; obiektów na warszawskim Tarchominie, które są dzierżawione od spółki Skarbu Państwa Polfy Tarchomin. Ona tę dzierżawę próbuje wypowiedzieć i przekazać te obiekty na inne cele, nie bacząc na to, że wielomilionowe inwestycje przekraczające wartość gruntów poczynił tam prywatny inwestor – mówił Kamil Bortniczuk.

Dlatego PiS zgłosi ustawę, która zapobiegnie likwidacji takich obiektów. Przepisy – jak wyjaśnił prawnik, poseł PiS, Marcin Warchoł – wzorują się na regulacjach o ochronie zabytków czy gruntów rolnych.

Zostaną tego typu obiekty wyłączone z możliwości ich pozyskania, będą chronione na specjalnych warunkach z obowiązkiem wydawania decyzji przez ministra sportu. Tak, bo tutaj powinna być kontrola centralna, nie może to się odbywać na poziomie lokalnym w ten sposób, że nagle jest pozwolenie, nie ma żadnych zastrzeżeń – tak jak w Zakopanem – a nagle po dziesięciu latach okazuje się, że pozwolenia powinny być wymagane – zauważył Marcin Warchoł.

 


Proponowana przez PiS ustawa mocno utrudni zmianę przeznaczenia gruntów wykorzystywanych obecnie w celach sportowych. W przypadku wykazania wyższego interesu społecznego wówczas zmiana przeznaczenia będzie możliwa pod warunkiem budowy co najmniej tożsamego obiektu w innej lokalizacji.

Posłowie PiS podkreślają, że przepisy dadzą też samorządom narzędzia do walki z nieuczciwymi praktykami deweloperów.

RIRM

drukuj