Rząd D. Tuska zgadza się na rozbudowę systemu ETS
Rząd Donalda Tuska godzi się na wprowadzenie nowego elementu systemu ETS – niebieskich certyfikatów – alarmują politycy Prawa i Sprawiedliwości. Wskazują oni, że certyfikaty te mają być wydawane w zamian za mokradła morskie i łąki morskie, których Polska ma dużo mniej niż np. Włochy czy Francja.
Poseł Kacper Płażyński na konferencji prasowej w Gdańsku zwrócił uwagę, że ceny za tonę dwutlenku węgla przebiły już 86 euro w ramach unijnego systemu handlu emisjami CO2, który doprowadza europejską gospodarkę do katastrofalnego stanu. Mimo to – jak wskazał – Komisja Europejska poinformowała, że obok zielonych certyfikatów wydawanych dla przemysłu wprowadzi nowe, niebieskie. Będą one nadawane państwom w zależności od tego, ile mają one mokradeł morskich i łąk morskich – wyjaśnił poseł Kacper Płażyński. Ocenił, że w ten sposób KE, przy kompletnej bierności Donalda Tuska, planuje „ograć Polskę”.
Wbrew deklaracjom premiera Donald Tusk jego rząd wcale nie walczy o wycofanie systemu ETS i przywrócenie normalnych cen energii w Polsce. Zamiast tego rząd Donalda Tuska godzi się na wprowadzenie nowego elementu tego systemu – niebieskich certyfikatów!❗️ Czyli obok zielonych, będziemy mieć niebieskie, wydawane w zamian za mokradła morskie i trawy morskie. Niestety, jeśli sądzicie, że Polska na tym zarobi to muszę z przykrością powiedzieć, że na polskim wybrzeżu takich terenów w zasadzie nie ma, a np. we Włoszech jest ich ponad 4 tysiące kilometrów kwadratowych. Donald Tusk oddaje walkowerem nasze gospodarcze interesy!😡 @SliwkaAndrzej @MKowalski_Posel @pisorgpl
— Kacper Płażyński (@KacperPlazynski) October 10, 2026
– Polska ma około 16 kilometrów kwadratowych takich terenów, Włochy ponad cztery tysiące kilometrów kwadratowych takich terenów, Francja ponad trzy tysiące, Niemcy, Skandynawia – w zasadzie prawie wszyscy poza krajami bałtyckimi: Litwą, Łotwą, Estonią – mają tych terenów dziesiątki albo setki razy więcej niż Polska. Było to omawiane na Komisji Spraw Unii Europejskiej niedawno w polskim Sejmie. Nie było ani słowa protestu w prezentowanym stanowisku rządu do tego szalonego pomysłu Unii Europejskiej. Więc wbrew tym wszystkim deklaracjom na poziomie unijnym, na poziomie rządu Donalda Tuska, wcale oni nie chcą się wycofać z systemu ETS, z czegoś rezygnować. Nie, oni cały czas brną w rozbudowę tego systemu – podkreślił Kacper Płażyński.
Z kolei inny poseł Prawa i Sprawiedliwości, Michał Kowalski, podkreślił, że ochrona Bałtyku i środowiska naturalnego jest ważna, ale potrzeba wyjaśnień dot. kolejnego certyfikatu. Politycy PiS domagają się więc od rządu Donalda Tuska jasnego sprecyzowania, komu ma służyć wprowadzenie tego certyfikatu, kto faktycznie na tym zarobi i jakie będą koszty dla administracji morskiej.
RIRM



