fot. PAP/Radek Pietruszka

Rząd chce lepszych cen za przesył rosyjskiego gazu na zachód Europy

Rząd chce wynegocjować godziwe ceny za przesył rosyjskiego gazu przez Jamał na zachód Europy. Dzisiaj co roku Rosjanie płacą nam zaledwie 21 mln zł. Gaz, który transportują magistralą, wart jest miliardy. Co więcej, za błękitne paliwo płacimy najwięcej w Europie.

Obecne władze Polski chcą, aby po 2022 roku przesył surowca odbywał się na zasadach rynkowych. Wtedy to wygasa długoterminowy kontrakt z Gazpromem.

Jednocześnie zmieni się sytuacja Polski. Dr inż. Aureliusz Mikłaszewski z Polskiego Klubu Ekologicznego zwraca uwagę, że będziemy mogli zrezygnować z rosyjskiego gazu. Wszystko dzięki dywersyfikacji źródeł dostaw paliwa.

– To będzie zupełnie inna pozycja wyjściowa do negocjacji. Nareszcie  nadszedł zupełnie inny czas, kiedy Polska będzie mogła – również z pozycji partnera – negocjować koszt przesyłu gazu. Przesyłamy około 29 mld metrów sześciennych gazu do Niemiec i otrzymujemy z tego żenująco mało. Najwyższy czas, żeby to zmienić – podkreśla dr inż. Aureliusz Mikłaszewski.

Polska posiada terminal LNG w Świnoujściu, dzięki któremu do Polski sprowadzany jest między innymi gaz z USA. Wkrótce zwiększy on swoje możliwości regazyfikacji. Z kolei w Zatoce Gdańskiej ma powstać kolejny pływający terminal. Ponadto rząd realizuje projekt o nazwie Baltic Pipe. Z Norwegii po dnie Bałtyku popłynie surowiec do Polski.

RIRM

drukuj