RPO i Służba Więzienna badają sprawę matki doprowadzonej na pogrzeb dziecka w kajdankach zespolonych
Służba Więzienna zleciła kontrolę wewnętrzną w sprawie doprowadzenia matki na pogrzeb dziecka w kajdankach zespolonych. Sprawę bada też Rzecznik Praw Obywatelskich.
Chodzi o matkę czteromiesięcznego Oskara, który zmarł w połowie maja, kilka dni po tym, jak trafił do pieczy zastępczej. Kobieta została wcześniej doprowadzona do zakładu karnego, a na pogrzeb dziecka dostała przepustkę. Jak podała w komunikacie Służba Więzienna, w związku z wątpliwościami dotyczącymi prewencyjnego użycia środków przymusu bezpośredniego wobec osadzonej Magdaleny W. podczas uroczystości pogrzebowej, Dyrektor Generalna Służby Więziennej zleciła kontrolę wewnętrzną.
„Sprawę bada zespół Centralnego Zarządu SW” – napisała Służba Więzienna na platformie X.
Zajmuje się nią też Rzecznik Praw Obywatelskich.
„Biuro RPO zwróciło się do Dyrektora Aresztu Śledczego w Warszawie-Grochowie z prośbą o przekazanie kopii dokumentacji dotyczącej sprawy oraz szczegółowych informacji istotnych dla jej wyjaśnienia. Rzecznik zbada, czy zastosowane wobec skazanej środki ochronne (kajdanki, odzież skarbowa) odpowiadały zasadom niezbędności i proporcjonalności do stopnia zagrożenia” – poinformowano w komunikacie.
Wcześniej śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci czteromiesięcznego chłopca wszczęła Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Południe. Sprawę podejmie też sejmowa komisja ds. dzieci i młodzieży.
Matka na pogrzebie swojego czteromiesięcznego syna.
Trafiła do więzienia za niezapłacone mandaty. Na pogrzeb dziecka została przywieziona przez Służbę Więzienną w zielonym uniformie dla osadzonych, w kajdankach zespolonych na rękach i nogach.
Brakuje słów na takie… pic.twitter.com/KKHRCTDAOx
— Krystian Kamiński 🇵🇱 (@K_Kaminski_) June 21, 2025
PAP



