fot. PAP/EPA

Rozpoczął się proces byłego strażnika z Auschwitz

W Niemczech rozpoczął się proces 93-letniego byłego esesmana, strażnika z niemieckiego obozu Auschwitz, oskarżonego o pomoc w zamordowaniu co najmniej 300 tys. osób. Były esesman powiedział na Sali rozpraw, że czuje się moralnie winny i prosi o przebaczenie.

W procesie bierze udział ponad 60 oskarżycieli posiłkowych – bliskich osób zamordowanych w Auschwitz. Wśród świadków są osoby, które obóz przeżyły.

– On ma wiele trudności fizycznych i jestem pewna, że też emocjonalnych i psychicznych. Wielu rzeczy nie chce pamiętać. Z pewnością dzisiejszy dzień jest dla niego bardzo długi – powiedziała Eva Kor, więźniarka Auschwitz.

Prokuratura zarzuca Oskarowi Groeningowi, że uczestniczył w eksterminacji ok. 425 tys. Żydów z Węgier, z czego co najmniej 300 tys. niemal natychmiast zagazowano. W obozie zajmował się odbieraniem więźniom kosztowności i pieniędzy. Jego obrońca nie chce na razie komentować sprawy.

Po wojnie Niemcy nie robiły wiele, aby osądzić esesmanów. Ich bezkarność wynikała z faktu, że w 1969 roku niemiecki Trybunał Federalny nakazał udowodnienie indywidualnej winy oskarżonego, co było trudne ze względu na brak świadków zbrodni. 


TV Trwam News/RIRM

drukuj