Rosjanie znowu chcą skrócić pomnik w Smoleńsku

Minister kultury Małgorzata Omilanowska mówi, że skrócenie pomnika ofiar katastrofy TU-154M w Smoleńsku wymagałoby nowego konkursu. Rosjanie chcą radykalnego zmniejszenia pomnika ze 100 do 40 m.

Władimir Medinski, Minister Kultury Federacji Rosyjskiej, tłumaczy tę decyzję względami bezpieczeństwa związanego z ruchem samochodowym.

Szefowa polskiego resortu kultury na antenie polskiego radia przypomniała, że Rosjanie zaakceptowali konkurs. Nawet jednogłośnie głosowali nad projektem.

Jednocześnie minister przyznała, że jeszcze na etapie projektowania polska strona liczyła się z koniecznością  skrócenia pomnika o kilkanaście metrów.

Małgorzata Omilanowska zapewniała także, że resort już rok temu odpowiedział na pismo ministra Medinskiego w tej sprawie.

– Myśmy wtedy bardzo wyczerpująco odpowiedzieli na to pismo, wyjaśniając przede wszystkim, że koncepcja ideowa pomnika zostanie zniszczona, jeżeli zostanie skrócony. Jego długość nie jest wynikiem polskiej dumy i zarozumialstwa, tylko koncepcją przekazu symbolicznego. To jest pomnik, który mapuje ostatnie sekundy lotu Tupolewa. On nie może być skrócony o 60 procent, bo tyle w tej chwili proponuje minister Władimir Medyński, ponieważ zatraci swój sens – powiedziała Małgorzata Omilanowska.

Dariusz Fedorowicz, brat tłumacza śp. Lecha Kaczyńskiego, stwierdził, że pomnik w Smoleńsku nie jest priorytetem. Dodał, że dla rodzin ważniejszy jest monument, który miał stanąć na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.

Przypomina, że nie doczekaliśmy się rzetelnego wyjaśnienia i zbadania miejsca katastrofy.

– Moją największą obawą jest to, że przy okazji budowy pomnika będzie miało miejsce kolejne zacieranie śladów. To jest główny problem. (…)  Pomniki to takie budowle, które jest najtrudniej zruszyć, najtrudniej później czegokolwiek pod nimi szukać. O tym także trzeba pamiętać – zaznaczył Dariusz Fedorowicz.

Projekt 100-metrowego pomnika został wyłoniony w ramach międzynarodowego konkursu. Miałyby na nim zostać wypisane nazwiska 96 ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku.

RIRM

drukuj