fot. PAP

Rosjanie czczą gen. Czerniachowskiego

Jakich kto ma bohaterów takim jest człowiekiem – mówi dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie. Odniósł się on w ten sposób do słów Siergieja Andriejewa, ambasadora rosyjskiego w Polsce.

Siergiej Andriejew ocenił wczoraj, że pomnik gen. Iwana Czerniachowskiego, odpowiedzialnego za likwidację AK na Wileńszczyźnie, powinien pozostać w Pieniężnie.

Wczoraj Rosjanie zorganizowali przy pomniku uroczystości związane z 70. rocznicą śmierci Czerniachowskiego, który poległ podczas operacji wschodniopruskiej.

– To, że Rosjanie są dumni ze swojej komunistycznej przeszłości, chociaż bardzo często się od niej odżegnują, mnie nie dziwi. Można powiedzieć, że jakich kto ma bohaterów, takim jest człowiekiem. Jeżeli dla kogoś bohaterem jest generał mający na rękach krew ludności terenów, które podobno wyzwalał to znaczy, że ten ktoś również jest zwolennikiem ludobójczej ideologii – mówi dr Jerzy Bukowski.

Usunięcia monumentu rosyjskiego generała chcą od ponad roku władze Pieniężna. Na to nie zgadzają się Rosjanie.

RIRM

drukuj