fot. unic.un.org.pl

Rosja przeciwna rezolucji RB ONZ dotyczącej ataków chemicznych w Syrii

Rosja zawetowała amerykańską rezolucję w Radzie Bezpieczeństwa ONZ ws. wszczęcia nowego dochodzenia, mającego ustalić odpowiedzialność za ataki chemiczne w Syrii.

Dwunastu członków Rady, w tym Polska, poparło amerykański projekt. Przeciwko wypowiedziała się Rosja i Boliwia, a Chiny wstrzymały się od głosu.

W ostatnich dniach nie milkną kontrowersje międzynarodowe dotyczące ataków rakietowych w Syrii i możliwego użycia w nich broni chemicznej. O ich przeprowadzenie oskarżają się nawzajem najważniejsze kraje zaangażowane militarnie w Syrii.

Prezydent Donald Trump zapowiedział, że USA odpowiedzą rozwiązaniem siłowym na atak chemiczny w Syrii, który – jego zdaniem – miały przeprowadzić syryjskie wojska rządowe.

Dr Łukasz Fyderek z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego podkreślił, że obecna sytuacja w Syrii może sprzyjać zaostrzeniu się sytuacji.

– Istnieje w tym momencie potencjał do zaognienia konfliktu. Wydaje mi się prawdopodobnym scenariusz, w którym Stany Zjednoczone dokonują uderzenia. Prawdopodobnie nie same, a w koalicji. W szczególności z państwami będącymi mocarstwami nuklearnymi, które nie muszą się obawiać Rosji, więc z Francją i Wielką Brytanią, a także z partnerami bliskowschodnimi, prawdopodobnie z Arabią Saudyjską i być może z Emiratami Arabskimi. Atak, niejako karny, który może być nakierowany na kolejne instalacje militarne rządu syryjskiego. W mojej ocenie nie będzie to atak bardzo poważny, tzn. nie będzie to atak, który pozbawiłby prezydenta Baszszara al-Asada władzy – powiedział dr Łukasz Fyderek.

Podczas wczorajszego spotkania Rady Bezpieczeństwa ONZ odrzucono także wniosek Rosji ws. nowego śledztwa.

Posiedzenie przerwano do czasu rozpatrzenia wniesionego wcześniej projektu rezolucji Szwecji, który częściowo pokrywa się z propozycją Rosji.

 

RIRM

drukuj