fot. PAP/EPA

Rosja niszczy infrastrukturę energetyczną Ukrainy

Rosja zintensyfikowała ataki na ukraińskie obiekty infrastruktury energetycznej. Prezydent Ukrainy oskarżył Rosje o używanie w tym celu zakazanej przez międzynarodowe prawo amunicji kasetowej.

Dzisiejszej nocy Ukraina poinformowała o ataku na składy ropy naftowej w Atlas na terytorium Rosji, w wyniku którego wybuchł pożar.

Miał być to odwet za przerażający atak powietrzny, który Rosja przeprowadziła na Ukrainę. Władze Ukrainy informują, że Rosja wystrzeliła prawie 200 pocisków i dronów na ukraińskie miasta i infrastrukturę energetyczną, pozbawiając ukraińskich cywilów dostępu do energii elektrycznej. Do narodu ukraińskiego zwrócił się prezydent USA, Joe Biden.

– Ten atak jest oburzający i stanowi kolejne przypomnienie o pilności i znaczeniu wspierania narodu ukraińskiego w jego obronie przed rosyjską agresją. W tym dniu moje przesłanie do narodu ukraińskiego jest jasne: Stany Zjednoczone są z wami. Na początku tego roku, na moje polecenie, Stany Zjednoczone zaczęły priorytetowo traktować eksport obrony powietrznej, aby najpierw trafił na Ukrainę. Departament Obrony dostarczył Ukrainie setki dodatkowych pocisków obrony powietrznej w wyniku tej decyzji, a dalsze dostawy są w toku – wskazał Joe Biden prezydent USA.

Ukraińcy za wszelką cenę walczą, aby przywrócić stałe dostawy prądu.

– Bez obrony powietrznej cała ta rekonstrukcja nie ma sensu w większości przypadków. Właśnie coś odbudowaliśmy – oto nadchodzi kolejny atak. Pomyśl o tym – te miejsca muszą być dobrze chronione. Za każdym razem jest coraz gorzej, ale dajemy radę. Znajdujemy rezerwy, burzę mózgów, jak możemy coś ominąć i jak naprawić jakiś sprzęt tak szybko, jak to możliwe – mówili Ukraińcy.

Rosja stwierdziła, że zaatakowała składy z amunicją i zaprzeczyła, jakoby stała za atakiem na infrastrukturę energetyczną. W ostatnim czasie doszło do spotkania przywódcy Korei Północnej, Kim Dzong Una, z ministrem obrony Rosji. Koreański dyktator twierdzi, że Rosja ma prawo do samoobrony przed Ukrainą i aktywnie włącza się w wojnę na Ukrainie. Prezydent Ukrainy prosił o wsparcie innych państw.

– Każdy rosyjski szantaż musi spotkać się z twardą odpowiedzią, na jaką zasługuje Władimir Putin. Musimy dostrzec perspektywę – perspektywę zakończenia wojny prawdziwym pokojem razem z Ameryką, Europą, razem ze wszystkimi partnerami. Potrzebny jest prawdziwy pokój poprzez siłę, a nie ta seria katastrof, w której jeden dyktator w Moskwie narzuca swoje warunki każdemu nowemu przywódcy już od 25 lat za pomocą swoich rakiet – powiedział Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy.

Szef MSZ Ukrainy, Andrij Sybiha, zaapelował do państw NATO o skierowanie do jego kraju zaproszenia do Sojuszu podczas spotkania w Brukseli w przyszłym tygodniu.

Apeluję do was o poparcie decyzji, by zaprosić Ukrainę do Sojuszu na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw NATO w dniach 3-4 grudnia 2024 r – oznajmił Andrij Sybiha, minister spraw zagranicznych Ukrainy.

Zaproszenie do NATO jest jednym z elementów planu zwycięstwa przedstawionego w ubiegłym miesiącu przez prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego. Co do takiej decyzji nie ma póki co konsensusu w Sojuszu Północnoatlantyckim. Zdaniem ekspertów pośpiech Ukrainy na wstąpienie do NATO podyktowany jest objęciem urzędu prezydenta USA przez Donalda Trumpa i jego sceptyczne wypowiedzi co do członkostwa Ukrainy w NATO.

TV Trwam News

drukuj