fot. PAP/Paweł Supernak

Rodziny ofiar chcą poznać prawdę o Smoleńsku

W ocenie rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej podkomisja do spraw wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, którą 4 lutego powołał minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, jest w stanie wyjaśnić przyczyny tragedii. W tragedii zginęła elita polskiego narodu, między innymi prezydent Polski Lech Kaczyński.

Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej zgodnie wyrażają nadzieję, że podkomisja do spraw zbadania przyczyn tragedii smoleńskiej, powołana przez ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, będzie w stanie wyjaśnić przyczyny rozbicia się samolotu TU-154, podczas którego zginęła elita polskiego narodu wraz z prezydentem Lechem Kaczyńskim.

– Jest to grono fachowców sprawdzonych już w boju, o niezwykłym dorobku naukowym i praktycznym, którzy w nowej sytuacji, jaka ukształtowała się w Polsce, mając dostęp do dokumentów źródłowych, będących w rękach polskich, będą mogli dokonać i dokonają tego, że podadzą nam, rodzinom, prawdziwe przyczyny tego, co zdarzyło się w Smoleńsku – powiedział Andrzej Melak, prezes Komitetu Katyńskiego.

Swoje oczekiwania wobec podkomisji przedstawiła także poseł PiS Beata Gosiewska, która w katastrofie straciła męża.

Mam nadzieję, że wreszcie po sześciu latach pracę rozpocznie merytoryczna komisja, bo jak wiemy te wcześniejsze to była tylko czysta propaganda. Teraz wszyscy, jako rodziny, mamy nadzieję, że będzie to rzeczywiście merytoryczna praca, która doprowadzi nas do prawdy i dowiemy się, niezależnie od tego, czy ta prawda będzie trudna, co wydarzyło się sześć lat temu pod Smoleńskiem – podkreśliła Beata Gosiewska.

Poseł PiS dodaje, że są ludzie, którym zależy na tym, żeby przyczyny tej katastrofy pozostały niewyjaśnione.

– Oczywiście zależy na tym Rosji, zależy na tym całemu rządowi Donalda Tuska i jego obozowi politycznemu i wreszcie tym, którzy fizycznie mogli się przyczynić do upadku tego samolotu pod Smoleńskiem – zauważa Beata Gosiewska.

Prezes Komitetu Katyńskiego Andrzej Melak ma nadzieję, że mimo wieloletnich zaniedbań w śledztwie, obecny obóz rządzący jest w stanie doprowadzić tę sprawę do końca.

Nie da się zniszczyć wszystkiego. Nie można zniszczyć wszystkich dokumentów i dowodów, które znajdują się także w rękach prywatnych. Wiele szczątków jest także jeszcze w rękach prywatnych. Poza tym są świadkowie, którzy w nowej sytuacji potrafią zdecydować się mówić i zeznawać. To wszystko rodzi nadzieję, a zaangażowanie środków technicznych, będących w gestii tejże podkomisji też gwarantuje to, że będą wypełnione i poczynione wszelkie sposoby, by odkryć tę prawdę – zaznaczył Andrzej Melak.

W katastrofie pod Smoleńskiem, 10 kwietnia 2010 roku, zginęło 96 osób, w tym także prezydent Polski Lech Kaczyński. W ciągu sześciu lat żadna z komisji, badających rozbicia się samolotu nie potrafiła podać przyczyn tego wydarzenia.

RIRM

drukuj