fot. PAP/Wojtek Jargiło

Rocznica likwidacji niemieckiego obozu koncentracyjnego na Majdanku

77 temu został zlikwidowany niemiecki obóz koncentracyjny na Majdanku. Dziś oddano hołd pomordowanym tam ofiarom. Obóz na Majdanku był miejscem kaźni dla Polaków, Żydów, a także Białorusinów, Ukraińców i Rosjan.

Niemiecki obóz koncentracyjny na Majdanku był jednym z najstraszniejszych miejsc na ziemi. Przeszło przez niego ponad 150 tysięcy osób.

„Ponad polowa ogólnej liczby osadzonych straciła życie w wyniku prowadzonych przez Niemców działań eksterminacyjnych i fatalnych warunków egzystencji” – wskazano podczas obchodów.

Swoistym grobowcem ofiar na Majdanku jest kopiec z prochami pomordowanych. Terror w obozie trwał do samej likwidacji obozu – mówił Wiesław Wysok, zastępca dyrektora Państwowego Muzeum na Majdanku.

– Niemcy przywożą z Gestapo z Zamku Lubelskiego steki polskich więźniów politycznych i rozstrzeliwują ich na terenie obozu – powiedział Wiesław Wysok.

Z związku ze zbliżaniem się od wschodu frontu, Niemcy w marcu 1944 roku rozpoczęli wywózkę więźniów m.in. do Auschwitz. Ewakuacja zakończyła się 22 lipca.

– Ostatni transport, jaki wyszedł z Majdanku, to 22 lipca po południu, ponad tysiąc więźniów głównie Polaków, ale i Żydów, których pędzono pieszo przez Kraśnik do Ćmielowa, a stamtąd pociągiem do Auschwitz – mówił zastępca dyrektora Muzeum Państwowego na Majdanku.

W 77. rocznicę likwidacji obozu oddano hołd ofiarom. W uroczystości uczestniczyli  byli więźniowie obozu. Pan Józef Fiuk jako dziecko trafił do obozu w 1943 roku wraz z całą rodziną po pacyfikacji wioski Aleksandrów.

– Najtrudniejsze były apele. (…) Czas na apel. Matka mówi: „Nie mogę was znieść, bo sporo trupów leży”, a na trzecim piętrze łóżka spaliśmy – wspomina Józef Fiuk, były więzień niemieckiego obozu zagłady na Majdanku.

Do obozu na Majdanku trafiło wielu mieszkańców wsi pacyfikowanych na Zamojszczyźnie. Wśród nich Pan Antoni Holc. Bardzo dobrze pamięta, jak został brutalnie pobity przez Niemców.

– Siedzieliśmy w barakach. Mama do pracy a ja z siostrą 9-miesięczną, która zaczęła płakać. (…) Zacząłem szukać mamy, a z baraku nie wolno było wyjść. Ile ja dostałem od nich, przecież ja miałem prawie 5,5 roku – mówił Antoni Holc.

Po wkroczeniu wojsk sowieckich do Lublina na Majdanku powstał obóz NKWD, w którym więziono żołnierzy Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich oraz polskich patriotów.

TV Trwam News

drukuj