fot. pixabay.com

Ks. kard. L. Sako: Zamach w Bagdadzie to wewnętrzny spór między szyitami i sunnitami

Ostatni zamach w Iraku, za który odpowiedzialność wzięło tzw. Państwo Islamskie, to wewnętrzny spór między szyitami i sunnitami – powiedział chaldejski patriarcha, ks. kard. Luis Sako. Dr Bogdan Pliszka w rozmowie z TV Trwam podkreślił, że po wycofaniu się Amerykanów cały region Bliskiego Wschodu może czekać destabilizacja.

W zamachu w Bagdadzie zginęło 35 osób. 60 zostało rannych. Zamachowiec samobójca zdetonował ładunek na targu w przededniu muzułmańskiego święta ofiarowania. Ta część miasta, w której doszło do zamachu, jest zamieszkiwana przez szyicką mniejszość.

„Są to wewnętrzne spory muzułmanów między szyitami i sunnitami. Walczą o władzę i pieniądze” – wyjaśnił w rozmowie z Radiem Watykańskim ks. kard. Louis Sako, chaldejski patriarcha Babilonu.

Przyznał, że była to prawdziwa rzeź. Tłumaczył, że w kraju nie ma stabilizacji, a jest zamęt. Pogłębia się demoralizacja, której przejawem są morderstwa i korupcja.

„Dokąd zmierza ten kraj, skoro zamachowiec chciał wejść z ładunkiem wybuchowym nawet do szpitala? Bardzo nas to zasmuca. Bogu dzięki tym razem zamachy nie są wymierzone w chrześcijan” – powiedział ks. kard. Louis Sako.

Odpowiedzialność za zamach wzięło na siebie tzw. Państwo Islamskie. Politolog dr Bogdan Pliszka wytłumaczył, że część bojowników, mimo że publicznie ogłoszono koniec ISIS, może dalej się ukrywać. Niewykluczone, że pojawili się też młodzi naśladowcy, którzy będą dążyć do kalifatu.

– Jeżeli tzw. Państwo Islamskie dysponuje jakąś siłą, to niewykluczone, że zechce przejąć kontrolę przynajmniej nad częścią Iraku. Może być to sytuacja, w której tzw. Państwo Islamskie dokonuje zamachu, żeby przypomnieć o swoim istnieniu – zauważył dr Bogdan Pliszka.

Zamach miał miejsce w momencie, w którym Bliski Wschód opuszczają wojska amerykańskie.

– Jak mówi polskie przysłowie, kiedy kota nie ma, myszy harcują – powiedział politolog.

Dr Bogdan Pliszka wskazał, że dla stabilizacji Bliskiego Wschodu ogromną rolę odgrywa dziś Afganistan. Jeśli do władzy dojdą talibowie, może być to impuls, który rozleje się na inne państwa regionu, w tym m.in. Irak.

TV Trwam News

drukuj