Czeska restytucja mienia kościelnego budzi kontrowersje
Czeskie państwo zwróci Kościołom chrześcijańskim i gminom żydowskim zagrabiony i znacjonalizowany majątek. Państwo przekaże społecznościom wyznaniowym majątek szacowany na 5,5 mld euro. W zamian do 2030 roku przestanie finansować ich działalność.
Rząd premiera Petra Necasa zawarł porozumienie z Kościołami dopiero po 20 latach.
Ważne jest porozumienie między Kościołem i Kościołami a państwem czeskim. To pewnego rodzaju akt spóźnionej sprawiedliwości dziejowej, ale dobrze, że jednak do niego dochodzi – mówi poseł Jarosław Zieliński, były wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji. Można się dziwić, że Czesi tę ważną kwestię regulują teraz.
Restytucja mienia wspólnot religijnych budzi sporo kontrowersji i opór lewicy. Oświadczenie w tej sprawie wydał ks. kard. Dominik Duka, przewodniczący czeskiego Episkopatu. Wyraził on ubolewanie, że restytucja nie była rzeczowa. Dodał, że przyjęta ustawa „ma postać kompromisu, który pozwoli z jednej strony uregulować prawa majątkowe, a z drugiej zdejmie z państwa obowiązek wypłacania pensji duchownym.”
Z kolei w Polsce rząd Donalda Tuska chce, aby Kościoły i związki wyznaniowe samodzielnie płaciły składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne duchownych. Obywatele będą mogli przeznaczać 0,3% należnego podatku rocznego na ich działalność.
Poseł Jarosław Zieliński zwraca uwagę, że rząd Donalda Tuska jawnie walczy z Kościołem. Były zapowiedzi związane z tym, że wprowadzi się odpis podatkowy, który nie jest akceptowany – co do wysokości przez Kościół. Likwiduje się fundusz kościelny, to są niedobre działania i my tego nie możemy akceptować – dodaje poseł Jarosław Zieliński.
