fot. PAP/Sebastian Borowski

Red. G. Górny o historii duchownego, który nauczył się przebaczania od swojej mamy: Postawa jego matki nie była pełną akceptacją zbrodni, ale autentycznym, chrześcijańskim przebaczeniem

Matka powiedziała do syna: „Teraz jesteś księdzem, a czy będziesz umiał przebaczać?”. Odpowiedział jej: „Będę umiał przebaczać. Właściwie muszę przebaczać w imię Chrystusa”. Wtedy postanowiła ujawnić mu nazwisko mordercy jego ojca. Okazało się, że zabójcą był ów młody człowiek chory na gruźlicę, którego po wojnie wspomagała – mówił red. Grzegorz Górny, publicysta, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć”, w którym opowiedział historię kapłana, który miał zaledwie cztery lata, gdy zginął jego ojciec.

Red. Grzegorz Górny mówił w swoim felietonie, że w diecezjalnej telewizji katolickiej w Toledo w Hiszpanii wyemitowana została rozmowa z tamtejszym kapłanem José Manzano García-Foguedą. Jak wskazał, wspomniany duchowny ma 92 lata, a wywiad został przeprowadzony z okazji 70. rocznicy przyjęcia przez niego święceń kapłańskich.

– Duchowny opowiadał o historii swojego powołania. Do jednego z najważniejszych wydarzeń w jego życiu – jak wspominał – doszło, gdy miał zaledwie cztery lata. 27 sierpnia 1936 roku w Hiszpanii trwała wówczas wojna domowa. Według dominującej dziś w świecie zachodnim historiografii było to starcie dobra ze złem. Złem mieli być faszyści pod wodzą generała Franko, natomiast dobrem obóz republikański broniący demokracji – zaznaczył felietonista.

W rzeczywistości – jak dodał publicysta – sprawa wyglądała zupełnie inaczej. Jak podkreślił, obie strony konfliktu nie były jednorodne. Dodał, że znakiem rozpoznawczym republikanów była wrogość do Kościoła oraz walka z religią katolicką.

– W czasie wojny domowej w Hiszpanii zamordowali oni z powodu nienawiści do wiary ponad 6,5 tysiąca duchownych oraz ponad 4 tys. katolików świeckich. Jedną z ich ofiar był wówczas czterdziestoośmioletni właściciel sklepu z narzędziami, a co ważne, ojciec owego księdza, który w tym roku obchodzi siedemdziesięciolecie swojego kapłaństwa – zwrócił uwagę red. Grzegorz Górny.

Przyszły duchowny miał wtedy cztery lata i doskonale pamięta moment, jak republikanie przyszli do domu i aresztowali jego ojca. Tego samego dnia – jak wspomniał publicysta – mężczyzna został bez sądu rozstrzelany. Jednak matka przyszłego kapłana nie ujawniała nazwiska mordercy, ponieważ nie chciała wywołać pragnienia zemsty i nienawiści do rodziny.

– Kiedy zakończyła się wojna domowa, José miał siedem lat. Matka postanowiła nauczyć go troski o bliźnich, a zwłaszcza o najbardziej potrzebujących. Wysyłała go często z jedzeniem lub innymi niezbędnymi rzeczami do pewnego młodego mężczyzny z sąsiedztwa, który był ciężko chory na gruźlicę. Po każdej takiej wizycie pytała syna o to, co mówił. Chłopiec miał zawsze taką samą odpowiedź: „Nic nie mówił, tylko płakał” – wspomniał felietonista.

Jak zaznaczył red. Grzegorz Górny, kiedy w 1954 roku José Manzano García-Fogueda został wyświęcony na księdza, tego samego wieczora do jego pokoju przyszła matka, by razem z nim się pomodlić.

– Przed snem powiedziała do syna: „Teraz jesteś księdzem, a czy będziesz umiał przebaczać?”. Odpowiedział jej: „Będę umiał przebaczać. Właściwie muszę przebaczać w imię Chrystusa”. Wtedy postanowiła ujawnić mu nazwisko mordercy jego ojca. Okazało się, że zabójcą był ów młody człowiek chory na gruźlicę, którego po wojnie wspomagała (…). Ksiądz José Manzano podkreślił, że postawa jego matki nie była pełną akceptacją zbrodni, ale autentycznym, chrześcijańskim przebaczeniem, ponieważ nie tylko nie żywiła urazy do mordercy swego męża, lecz także wyświadczyła mu największe dobro – powiedział felietonista.

Całość felietonu z cyklu „Spróbuj pomyśleć” można wysłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj
Tagi:

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl