fot. PAP/Sebastian Borowski

[TYLKO U NAS] Red. G. Górny o „tęczowej rewolucji” na Kubie: Nie wiemy, ile osób poparło wprowadzenie nowego prawa. Wiemy, iż zmiany musiały zostać przyjęte, ponieważ tak zadecydował komunistyczny rząd

Na czołową postać kubańskiego życia politycznego wyrasta dziś Mariela Castro, dyrektor kubańskiego Narodowego Centrum Wychowania Seksualnego w Hawanie, członek Światowego Stowarzyszenia Zdrowia Seksualnego, aktywistka ruchu LGBT, a prywatnie córka Raula Castro (…). To właśnie ona była inicjatorem referendum, które przeprowadzono miesiąc temu na Kubie. Władze zadały mieszkańcom wyspy pytanie, czy zgadzają się z prawnym zrównaniem par homoseksualnych z małżeństwami, łącznie z prawem do adopcji dzieci i macierzyństwem zastępczym (…). W rzeczywistości tak naprawdę nie wiemy, ile osób poparło wprowadzenie nowego prawa. Wiemy, iż zmiany musiały zostać przyjęte, ponieważ tak zadecydował komunistyczny rząd – mówił red. Grzegorz Górny, dziennikarz i publicysta, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.

Red. Grzegorz Górny odniósł się do sytuacji politycznej na Kubie. Zwrócił uwagę, że to małe państwo wyspiarskie, którego stolicą jest Hawana, stanowi najlepszy przykład na to, jak stara lewica przepoczwarza się w nową lewicę.

– Owa zmiana ideologiczna pokrywa się ze zmianą pokoleniową, a jest widoczna na przykładzie rodziny Castro. Od czasu przejęcia władzy na tej wyspie przez komunistów rządy sprawowali tam bracia Castro – najpierw Fidel, a potem Raul – za panowania których została wprowadzona jedna z najbardziej brutalnych dyktatur w drugiej połowie XX wieku. Teraz obserwujemy przekazanie pałeczki w sztafecie pokoleń. Na czołową postać kubańskiego życia politycznego wyrasta dziś Mariela Castro, dyrektor kubańskiego Narodowego Centrum Wychowania Seksualnego w Hawanie, członek Światowego Stowarzyszenia Zdrowia Seksualnego, aktywistka ruchu LGBT, a prywatnie córka Raula Castro. Mariela była wychowana w duchu komunistycznym i jest fanatyczną marksistką, która zawsze wspierała zamordystyczną politykę swojego ojca i wuja, a na dodatek nigdy nie podważała istoty totalitarnego reżimu oraz nie walczyła o wolność słowa – wskazał publicysta.

Obecnie na Kubie odbywa się „tęczowa rewolucja”.

– To właśnie Mariela Castro była inicjatorem referendum, które przeprowadzono miesiąc temu na Kubie. Władze zadały mieszkańcom wyspy pytanie, czy zgadzają się z prawnym zrównaniem par homoseksualnych z małżeństwami, łącznie z prawem do adopcji dzieci i macierzyństwem zastępczym. Podczas kampanii poprzedzającej głosowanie wszystkie media na Kubie, które oczywiście są kontrolowane przez komunistów, prowadziły agitację, zachęcając do zaaprobowania zmian. W przestrzeni publicznej nie miał prawa istnieć właściwie żaden głos sprzeciwu. Biskupi Kościoła katolickiego próbowali zaprotestować, ale zostali skutecznie zagłuszeni przez władze. Według oficjalnych wyników ponad 2/3 mieszkańców kraju opowiedziało się za przywilejami małżeńskimi dla par jednopłciowych, łącznie z adopcją dzieci – kontynuował red. Grzegorz Górny.

Lewicowe media z ogromnym entuzjazmem przyjęły decyzję Kubańczyków, chwaląc ich za nowoczesne myślenie.

– Co ciekawe, te same media podkreślają w innych sprawach, że na Kubie panuje zamordystyczny reżim, iż nie ma tam wolnych wyborów, wyniki są fałszowane, a zdanie obywateli się nie liczy. W tej sprawie – dziwnym trafem – jest inaczej. W rzeczywistości tak naprawdę nie wiemy, ile osób poparło wprowadzenie nowego prawa. Wiemy, iż zmiany musiały zostać przyjęte, ponieważ tak zadecydował komunistyczny rząd – podkreślił felietonista.

Red. Grzegorz Górny zwrócił uwagę, że to, co dzieje się obecnie na Kubie, jest całkowicie zgodne z logiką marksistowskiego myślenia, w której na przestrzeni dziejów musi dochodzić do wyzwolenia się kolejnych uciśnionych grup.

– Kiedyś takimi uciśnionymi byli proletariusze, czyli klasa robotnicza. Dzisiaj mają nimi być przedstawiciele różnych mniejszości seksualnych, które rzekomo są ciemiężone przez patriarchalne społeczeństwo. Taką wizję zaprezentował – chyba jako pierwszy – jeden z najbardziej wpływowych filozofów neomarksistowskich Herbert Marcuse w swojej książce „Człowiek jednowymiarowy” z 1964 roku. Dzisiaj tą drogą podąża reżim na Kubie – podsumował publicysta.

Cały felieton red. Grzegorza Górnego z cyklu „Spróbuj pomyśleć” jest dostępny [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj