Rażące nieprawidłowości przy ekshumacjach

Mariola Karweta, wdowa po śp. admirale Andrzeju Karwecie, który zginął w katastrofie smoleńskiej, ujawni dziś wyniki badań szczątków, które były w grobie jej męża. Wcześniej w mediach pojawiły się na ten temat szokujące doniesienia. W trumnie miały znajdować się m.in. trzy ręce i trzy szczęki.

W czasie sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej na terenie Rosji doszło do rażących nieprawidłowości. W sekcjach nie brali udziału polscy śledczy. Co więcej, nie przeprowadzono ich po sprowadzeniu ciał do Polski. Po katastrofie bliscy ofiar domagali się od ówczesnych władz przeprowadzenia sekcji zwłok także w Polsce. Rząd Donalda Tuska nie wyraził jednak na to zgody. Dziś Donald Tusk próbuje temu zaprzeczać.

– Pytania, które wybrzmiały publicznie, dotyczyły często tzw. zakazu otwierania trumien. Wyjaśniałem to zresztą publicznie wielokrotnie nikt takiego zakazu nie wydawał – powiedział były premier.

Jarosław Kaczyński za niebywałą uznał decyzję o zakazie otwierania trumien. To uniemożliwiło rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej poznanie prawdy o tym, jak Rosjanie potraktowali ciała ich bliskich.

– Zakazano rodzinom otwierania trumien. To musiały być jakieś przyczyny. A przyczyny były takie, że obawiano się wybuchu skandalu, bo obciążyłby on stosunki polsko-rosyjskie. Utrzymywanie za wszelką cenę dobrych stosunków – mimo tak strasznego wydarzenia – miało służyć temu, żeby Donald Tusk został kimś bardzo ważnym w Unii Europejskiej – powiedział Jarosław Kaczyński.  

Pierwsze sekcje przeprowadzono dopiero po ekshumacjach w sierpniu 2011 r. Najwięcej ekshumacji przeprowadzono w ostatnim roku – wskazał prok. Arkadiusz Jaraszek z Prokuratury Krajowej.

– Przeprowadzono szereg ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Ekshumacje te wykazały szereg nieprawidłowości – stwierdzono je w ponad połowie przypadków – powiedział prok. Jaraszek.

A te okazały się być rażące. W trumnach znaleziono części ciał innych osób. W wielu przypadkach ujawniono też zamianę ciał. Do rażących nieprawidłowości doszło m.in. w przypadku śp. admirała Andrzeja Karwety. W jego trumnie miały znajdować się m.in. trzy ręce i trzy szczęki. Dziś wdowa po admirale – Mariola Karweta – ujawni wyniki badań szczątków, które były w grobie jej męża.

TV Trwam News/RIRM

drukuj