fot. flickr.com

Raport KE nt. stanu praworządności w Polsce

Jak informuje RMF, KE przygotowała raport na temat stanu polskiej praworządności. Bruksela ma dziś opublikować raporty nt. przestrzegania zasad państwa prawa we wszystkich 27 krajach Unii Europejskiej.

Ma to być nowy mechanizm dorocznego przeglądu praworządności, który ma pokazać, że KE nie stosuje podwójnych standardów i ocenia wszystkie kraje, stosując tę samą metodologię.

Według doniesień RMF, Polska ma wypadać w raporcie fatalnie. W dokumencie mowa jest m.in. o braku niezawisłości i skuteczności polskiego sądownictwa. Są też obawy co do niezależności CBA, ostrzeżenia przed ustawą o dekoncentracji mediów czy krytyka za rzekome tzw. strefy wolne od LGBT.

Europoseł Beata Kempa wskazała, że to tendencyjny raport, niemający żadnego umocowania w prawie. Polityk wskazuje na brak definicji praworządności.

– Unia Europejska nie przyjęła jeszcze żadnych kryteriów o stanie praworządności. Nie przyjęła jej ani Komisja Europejska, ani Rada, ani też Parlament Europejski. W tej chwil te trzy instytucje pracują nad ustanowieniem mechanizmu badania praworządności. Uczestnicząc w tych pracach, już widzę, że ten mechanizm będzie ustawiany bardzo tendencyjnie, dlatego że on nawet nie zaczyna od formułowania definicji praworządności. Bez tej definicji Unii Europejskiej wszystkie inne działania będą miały charakter absolutnie tendencyjny i polityczny. Jest to kolejna odsłona walki Komisji Europejskiej z takimi krajami, jak Polska, Węgry, Rumunia, a za chwilę Bułgaria – powiedziała europoseł Beata Kempa.

Raporty KE mają posłużyć za podstawę do zapoczątkowania debaty politycznej o praworządności między państwami członkowskimi w Radzie, w PE, a także w parlamentach narodowych i w społeczeństwie obywatelskim.

Pierwsze sprawozdanie na temat praworządności ma być częścią ,,ogólnego kompleksowego europejskiego mechanizmu na rzecz praworządności”.

RIRM

drukuj