fot. gsdgda.pl

Radosne święto narodzonych dla nieba

O historii obchodzenia w Kościele Uroczystości Wszystkich Świętych i wspomnienia wszystkich wiernych zmarłych, o charakterze tych dni oraz tradycjach z nimi związanych mówi ks. dr Jan Uchwat, ojciec duchowny gdańskiego seminarium duchownego.

Uroczystość Wszystkich Świętych, jak i wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych przypominają nam o bardzo ważnych prawdach dotyczących naszej wiary. Przede wszystkim o tym, że Kościół Pana Jezusa jest jeden, chociaż składa się z trzech części tzn. my żyjący na ziemi – Kościół pielgrzymujący, Kościół tych, którzy zmarli i są w czyśćcu – Kościół oczyszczający się i Kościół świętych, którzy są w Niebie. Stanowimy jeden Kościół stworzony z trzech części i piękno polega na tym, że możemy sobie nawzajem pomagać, że istnieje między nami komunikacja, więź, wspólnota, komunia w ten sposób, że my modlimy się za zmarłych w czyśćcu cierpiących i w ten sposób im pomagamy. Jednocześnie prosimy wstawiennictwa świętych, którzy są w niebie – ten Kościół chwalebny, Kościół niebieski.

Te dni mówią nam o prawdzie, prawdach wiary i prawdach dogmatycznych, ze istnieje niebo i istnieje czyściec. O tym też warto w tych dniach po prostu sobie pomyśleć. Jak ja to rozumiem? Co to dla mnie znaczy?

Są one też związane przede wszystkim z męką, śmiercią i zmartwychwstaniem Pana Jezusa. Jak zwrócimy uwagę na czytania mszalne, na modlitwy w Mszy św., czy w innych modlitwach, to będzie mowa o Zmartwychwstaniu Pana Jezusa. Dlatego że, jak prześledzimy rozwój historyczny tych dwóch dni, to zawsze będzie podkreślany związek z Pasją Chrystusa, przede wszystkim z Jego Zmartwychwstaniem. W centrum jest Jezus, nie zmarli, ani nawet nie święci tylko Pan Jezus, Jego Zmartwychwstanie, Niebo i nasze powołanie.

Pierwszy Listopada – Uroczystość Wszystkich Świętych wiąże się z kultem męczenników w Kościele , czyli z pierwszymi wiekami. Już w drugim wieku mamy list, który mówi o męczeństwie świętego biskupa Polikarpa, biskupa Smyrny. W tym liście jest mowa o tym, że dzień jego śmierci, to jest jednocześnie dzień narodzin dla nieba – Dies Natalis. Rocznice śmierci męczenników obchodzono w Kościele bardzo uroczyście, jako dzień radości, narodzin dla nieba. Rozumiano w ten sposób, że męczennicy to są święci. Ten kult jest obecny od samych początków chrześcijaństwa. Wiąże się również z przenoszeniem relikwii w miejsca kultu, do świątyń. W VI w. papież poświęcił w Rzymie kościół, który był kościołem pogańskim – panteon. Poświęcił go najświętszej Maryi Pannie oraz świętym męczennikom i to są takie początki powszechnego obchodzenia Dnia Wszystkich Świętych. W IX w. papież ustanowił, żeby dzień 1 listopada był w całym Kościele obchodzonym dniem Wszystkich Świętych, jako dzień tryumfu nad śmiercią, naszego powołania do Nieba, do świętości.

Jeżeli chodzi o datę obchodzenia tego dnia, to ona była bardzo różna. W pierwszych wiekach, kiedy był kult męczenników, obchodzono dzień świętych męczenników np. w piątek w oktawie Wielkiej Nocy, więc związek z męka i Zmartwychwstaniem Chrystusa jest bardzo wyraźny. Obchodzono również 13. Maja, bo tego dnia właśnie papież poświęcił Panteon świętym męczennikom. Obchodzono również w niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego, a w VIII w. w Anglii rozpoczęto właśnie obchodzić 1. Listopada, jako Dzień Wszystkich Świętych, który był poprzedzony wigilią, czyli czuwaniem, modlitwą – to co dzisiaj świętujemy jako wigilia Wszystkich Świętych, obchodzone często w Kościele jako „Holly Wins” bardzo często, współcześnie, czyli przygotowanie się do bardzo ważniej uroczystości – Wszystkich Świętych. Jest to dzień radości.

Drugi listopada, wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych ma również związek z kultem zmarłych w sensie pamięci o nich. Bardzo podobnie jak kult męczenników, w tym samym czasie, w pierwszych wiekach chrześcijaństwa zawsze była pamięć o zmarłych. Ona jest wcześniejsza, jest przedchrześcijańska. Kultury pogańskie, religie pogańskie również pamiętają o zmarłych i modlą się za nich i chrześcijanie ten zwyczaj przejęli, jako wyraz miłości i pamięci o zmarłych i przede wszystkim wielka pomoc – nasza modlitwa za nich. Również daty obchodzenia tego wspomnienia były bardzo różne. M. in. 12. Grudnia, dzień po zesłaniu Ducha Świętego.

Biskup Izydor z Sevilli w VII w. powiedział do swoich diecezjan, żeby jeden dzień w ciągu roku był obchodzony, jako dzień modlitwy za zmarłych. Dopiero w X w. opat benedyktyński w Cluny, we Francji ogłosił dzień 2. listopada jako dzień modlitw za zmarłych dla swojego opactwa. Ta tradycja bardzo szybko rozprzestrzeniła się na Francję, Hiszpanię, Anglię i Italię. Dopiero znacznie później, bo w XX w., w 1914  r. papież ogłosił 2. listopada jako dzień modlitwy za zmarłych, czyli wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych. Z tym dniem wiążą się różne tradycje, np. modlitwy za zmarłych w trzeci dzień po śmierci albo w siódmy, czy dziewiąty dzień po śmierci, również w trzydziesty dzień po śmierci. To są tradycje, które wywodzą się z pierwszych wieków chrześcijaństwa. Również tradycja Mszy św. gregoriańskich, które wywodzą się od św. Grzegorza Wielkiego, od VI w., czyli 30 Mszy św. sprawowanych w kolejne dni w intencji zmarłego. Tradycji jest bardzo wiele. Wszystkie jednak wiążą się z modlitwą za zmarłych, czyli z wielką pomocą, jaką im świadczymy i przede wszystkim koncentrują się na Chrystusie, na ofierze Mszy św., jako bezcenny skarb. Tej modlitwy, do czego zachęcam właśnie w tych dniach.

Pierwszy dzień niech będzie dniem radości. Owszem idziemy na cmentarze, pamiętamy o naszych zmarłych, ale miejmy w świadomości, ze to jest dzień radości, dzień świętych, naszego powołania do świętości i szukać radości w sobie, myśleć o tym, ze to jest dzień Nieba, które jest dla nas otwarte. Drugi dzień, to jest wyraz wielkiej miłości za zmarłych, to jest bezcenny skarb, który możemy ofiarować naszym zmarłym rodzicom, bliskim, znajomym, że ja się za nich modlę, pomagam tym w czyśćcu cierpiącym. Przeżyjmy ten dzień w wielkim pokoju. Też zachęcam do tego, żeby spacerować po cmentarzu. W Polsce ten zwyczaj jest bardziej popularny, w innych krajach mniej. Rzadko chodzi się na cmentarz, czy spaceruje po nim. Chodźmy na cmentarz, żeby pospacerować i pamiętajmy, że miedzy 1 a 8 listopada uzyskujemy odpusty za zmarłych. Należy spełnić odpowiednie warunki – stan łaski uświęcającej, Komunia św. modlitwa w intencji papieża, wyzbycie się przyzwyczajenia do grzechu. Zyskujmy odpusty za zmarłych. To jest wielki skarb. Do korzystania z niego bardzo zachęcam.

Ks. dr Jan Uchwat/RIRM

drukuj