fot. bielsko-biala.pl/galeria/zdjecia-miasta

Radni PO z Bielska-Białej chcą odwołania uchwały sprzeciwiającej się przyjmowaniu migrantów

W Bielsku-Białej trwa właśnie nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej, na której radni będą głosować nad odwołaniem uchwały sprzeciwiającej się przyjmowaniu migrantów i tworzeniu Centrów Integracji Cudzoziemców. Pierwotna uchwała miała na celu zabezpieczenie miasta przed skutkami Paktu Migracyjnego i wyrażała stanowisko mieszkańców w sprawie polityki migracyjnej.

Jej odwołania domagali się radni Platformy Obywatelskiej. Wskazali, że dokument mógł budzić wątpliwości w zakresie dyskryminacji rasowej, religijnej, etnicznej czy kulturowej, co stoi w sprzeczności z prawem unijnym.

Lider Ruchu Obrony Granic, Robert Bąkiewicz, zauważył, że radni Platformy Obywatelskiej najpierw przyjmują uchwały, żeby uspokoić opinię publiczną, a potem po cichu próbują je wycofać. To jest zdrada polskich interesów i czysta hipokryzja.

– Radni związani z Donaldem Tuskiem i Koalicją Obywatelską chcą uchylić uchwałę, która mówiła o tym, że w Bielsku-Białej nie ma zgody na powstawanie Centrów Integracji Cudzoziemców oraz powstawanie infrastruktury do przyjmowania migrantów. To, co dzieje się w Bielsku-Białej, zaczyna dziać się w całej Polsce. Donald Tusk, który opowiadał o tym, że nie zgodzi się na pakt migracyjny, kłamał tak, jak mówiliśmy od początku. To są hipokryci, oszuści, ludzie, którzy ściągają na nas gigantyczne niebezpieczeństwo – akcentował Robert Bąkiewicz.

Decyzja radnych spotkała się też z krytyką polityków Prawa i Sprawiedliwości. Poseł Prawa i Sprawiedliwości, Przemysław Drabek, podkreślił w mediach społecznościowych, że radni Platformy Obywatelskiej uciekają przed odpowiedzialnością i działają w sposób czysto polityczny.

RIRM

drukuj