PSL przygotował projekt dot. SAFE bazując na rozwiązaniach prezydenckich i chce, by został on przegłosowany przez Sejm
Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził zmiany do projektu Karola Nawrockiego i liczy, że Sejm przegłosuje przepisy, które pozwolą wydać na armię zyski NBP. Opozycja wzywa do prac nad inicjatywą głowy państwa.
Jeszcze przed wetem ustawy wdrażającej europejską pożyczkę na obronność prezydent Karol Nawrocki zaproponował alternatywne rozwiązanie.
– Mamy dla SAFE konkretną, polską, bezpieczną i suwerenną alternatywę – podkreślił Karol Nawrocki.
Pomysł prezydenta Karola Nawrockiego zakłada sfinansowanie uzbrojenia z zysków Narodowego Banku Polskiego. Premier Donald Tusk propozycję ostro skrytykował twierdząc, że skoro bank centralny od lat nie wykazuje dochodów, to projekt nie gwarantuje finansowania. Prezydencka ustawa trafiła do sejmowej zamrażarki. Z propozycji głowy państwa, ale po swoich korektach, chce skorzystać PSL – ogłosił wicepremier i szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz.
– Mówię „sprawdzam” prezesowi Gapińskiemu, mówię „sprawdzam” Kancelarii Prezydenta i chcemy tych pieniędzy jak najszybciej w budżecie – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Ludowcy chcą zwiększyć kontrolę rządu nad środkami z NBP i wydać dziesiątki miliardów nie tylko na wojsko, ale także Straż Graniczną czy Policję. Zdaniem prof. Zbigniewa Orbika PSL zorientował się, że pomysł prezydenta jest lepiej odbierany przez Polaków niż europejska pożyczka.
– Myślę, że to jest po prostu próba ratowania sytuacji przez PSL. Z jednej strony całej koalicji rządzącej, a z drugiej samego PSL-u, który jest w bardzo trudnej sytuacji, jeżeli idzie o sondaże – ocenił prof. Zbigniew Orbik.
Tuż po ogłoszeniu pomysłu Ludowców niezbyt entuzjastycznie ocenił go rzecznik rządu, Adam Szłapka.
– Tutaj trudno mówić o poprawianiu prezydenckiego projektu, bo on się nie nadaje do procedowania – stwierdził Adam Szłapka.
Jednak dzień później wśród posłów koalicji rządowej pojawił się większy entuzjazm dla propozycji Ludowców. Prawo i Sprawiedliwość wzywa do prac, ale tylko nad projektem głowy państwa.
– Uważam, że Kosiniak-Kamysz przestraszył się tego, że Donald Tusk na niego scedował obowiązek podpisania SAFE 3 proc., tej niekorzystnej pożyczki – wskazał Mariusz Błaszczak.
Konfederacja z kolei nie wierzy w sukces żadnego z projektów dotyczących wykorzystania zysków z NBP.
– Logika tej sytuacji jest po prostu taka, że żadnej ze stron nie opłaca się przedstawić propozycji akceptowalnej dla drugiej strony – ocenił Krzysztof Bosak.
Rząd chce za wszelką cenę wejść w unijny program SAFE. Zaciąga ogromne zobowiązanie do 2070 roku – bez pełnej ratyfikacji przez parlament i bez zgody prezydenta – co jest nielegalne. Pożyczka będzie uzależniona od tzw. warunkowości, czyli politycznych decyzji Komisji Europejskiej. To złamanie konstytucji – mówił prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.
– Zależnie od uznania Komisji Europejskiej i zależnie od uznania Rady Europejskiej może się okazać, że te środki nie będą nam przekazane – podkreślił prof. Ryszard Piotrowski.
Dlatego pomysł prezydenta jest lepszy – dodaje opozycja.
– Niezależny ani od ryzyka kursowego, ani od „widzimisię” Komisji Europejskiej w zakresie trybu warunkowości, ani bez kryterium geograficznego, gdzie sprzęt musimy kupować w Europie – mówił Marcin Ociepa, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty, uzależnia prace na projektami prezydenta i PSL-u od ekspertyz i analiz zleconym prawnikom.
TV Trwam News



