fot. PAP/Andrzej Grygiel

Przesłuchanie Prezesa NIK-u Krzysztofa Kwiatkowskiego

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski stawił się dziś na przesłuchanie do katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej. Śledczy mają mu przedstawić zarzuty przekroczenia uprawnień przy obsadzaniu stanowisk w  delegaturach NIK w Rzeszowie i Łodzi.

Dowodem są nagrane przez Centralne Biuro Antykorupcyjne rozmowy telefoniczne Krzysztofa Kwiatkowskiego z ówczesnym posłem PSL-u Janem Burym, który usłyszał już zarzuty.

Bogdan Święczkowski, wiceminister sprawiedliwości i prokurator krajowy podkreślał na antenie Radia Maryja, że sprawą najprawdopodobniej zajmie się sąd.

– Prezes NIK-u Stanie się Krzysztofem K. i będzie mógł – składając wyjaśnienia oraz przedstawiając inne dowody – okazywać materiały, które mogą doprowadzić do jego uniewinnienia. Jeżeli prokuratura uzna, iż te dowody i dokumenty są niewiarygodne, zapewne zdecyduje się skierować akt oskarżenia i przed niezawisłym sądem pan Krzysztof K. będzie mógł udowadniać swoją niewinność, a prokuratura będzie musiała udowodnić popełnienie przestępstw, które mu zarzucono. Czeka nas zatem zapewne postępowanie sądowe, to sąd zadecyduje, czy w jakimś stopniu pan Krzysztof K. będzie ponosił odpowiedzialność karną – zaznaczał Bogdan Święczkowski.

Dotychczas działania przeciwko obecnemu prezesowi Najwyższej Izby Kontroli nie były możliwe przez immunitet. Pod koniec października Sejm uchylił go jednak na wniosek śledczych.

Ustawa o NIK nie zawiera zakazu sprawowania funkcji szefa Izby przez osobę z prokuratorskimi zarzutami. Sześcioletnia kadencja Krzysztofa Kwiatkowskiego jako prezesa NIK-u kończy się w 2019 r.

RIRM

drukuj