Przedstawiono projekt raportu końcowego komisji do spraw tzw. afery wizowej
Komisja śledcza do spraw tzw. afery wizowej przedstawiła projekt raportu końcowego. Zaprezentował go szef gremium, poseł Marek Sowa z Koalicji Obywatelskiej.
Komisja ds. afery wizowej przedstawiła projekt raportu końcowego. W dokumencie stwierdzono m.in., że działania rządu Zjednoczonej Prawicy przyczyniły się do niekontrolowanego napływu migrantów, a politycy tego ugrupowania posiadali wiedzę o procederze, ale nie podjęli żadnych działań.
Wśród proponowanych wniosków znalazły się też stwierdzenia, że system przyznawania wiz w Ministerstwie Spraw Zagranicznych był korupcjogenny, a polityka przyznawania wiz pracowniczych i studenckich była nieodpowiedzialna.
Z wnioskami większości nie zgadzają się członkowie komisji z opozycji. Poseł Daniel Milewski z PiS, zwracając się do szefa gremium, Marka Sowy z KO, mówił, że wcześniej nie mógł zapoznać się z dokumentem.
– Sugerowałem rozwiązanie, w którym dostalibyśmy ten raport wcześniej. Jeśli ta strona raportu (generalnie tak to mniej więcej wygląda) mogła hulać m.in. po krakowskich dziennikarzach, to tym bardziej na różnych etapach powstawania mogliśmy być z tym zapoznawani. Nie wiem, dlaczego dziennikarze m.in. z Pańskiego okręgu mają być bardziej uprzywilejowani od posłów, którzy biorą udział w pracach tej komisji. Tak samo nie rozumiem, dlaczego nie można było tego raportu napisać przed weekendem. Jestem przekonany, że wtedy, kiedy on hulał po krakowskich dziennikarzach, już wówczas był raportem gotowym. Można go było nam, członkom komisji, przesłać wcześniej – zwracał uwagę Daniel Milewski.
Komisja śledcza zapowiedziała też złożenie 11 zawiadomień do prokuratury m.in. na byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Prace gremium trwały łącznie 11 miesięcy. W tym czasie zostało przesłuchanych 37 świadków i odebrano opinię od dwóch biegłych.
RIRM



