fot. PAP/EPA

Przeciwniczka tzw. aborcji sędzią w amerykańskim Sądzie Najwyższym. Nominował ją D. Trump

Katoliczka, przeciwniczka tzw. aborcji, zwolenniczka odczytywania konstytucji zgodnie z intencjami jej twórców. Sędzia Amy Coney Barrett, nominowana do Sądu Najwyższego przez Donalda Trumpa, została zaprzysiężona. Jej kandydaturę poparł Senat.

Amy Coney Barrett jest katoliczką, mamą siedmiorga dzieci. Dwójka to dzieci adoptowane. Jedno ma zespół Downa. Teraz prawnik z Indiany dołącza do Sądu Najwyższego w miejsce zmarłej Ruth Bader Ginsburg, ikony liberalnego sądownictwa.

– Nominowana pani przez co najmniej kilkanaście lat była ikoną polityczną, jeśli chodzi o prawa człowieka, sprzeciw związany z aborcją itd. – mówi prawnik Piotr Gaglik.

Nominacji Amy Coney Barrett sprzeciwiała się Partia Demokratyczna. Demokraci chcieli, by wakat w Sądzie Najwyższym uzupełnił dopiero zwycięzca wyborów prezydenckich. Liczyli tutaj na wygraną Joe Bidena.

– Wywołacie nowe oburzenie w już podzielonym i wściekłym narodzie – twierdzi Chuck Shummer, senator Partii Demokratycznej.

Partia Demokratyczna m.in. silnie wspiera zabijanie nienarodzonych dzieci. Korzysta z pieniędzy pochodzących z klinik aborcyjnych. Dlatego to poglądy Amy Coney Barrett były głównym powodem, dla którego Demokraci walczyli z jej nominacją – wskazuje dr Tomasz Teluk.

– W tych wszystkich kluczowych kwestiach, które dzielą republikanów i demokratów, ona opowiada się po tej konserwatywnej stronie – zaznacza dr Tomasz Teluk. 

Uzupełnienia wakatu w Sądzie Najwyższym na po wyborach nie pozwolił odłożyć Donald Trump, a zgłoszoną przez niego kandydaturę zatwierdził Senat. Republikanie wygrali głosowanie 52 do 48.

– Nominacja Amy Coney Barrett ze stanu Indiana na sędziego Sądu Najwyższego jest potwierdzona – oznajmił Chuck Grassley, senator Partii Republikańskiej.

Jeszcze tego samego dnia Amy Coney Barrett została zaprzysiężona w Białym Domu.

W trakcie zaprzysiężenia wybrzmiało to, co wiadomo od dawna. Nowa sędzia Sądu Najwyższego opowiada się za odczytywaniem konstytucji zgodnie z intencjami jej twórców.

– Sędzia Barrett dała jasno do zrozumienia, że będzie wydawać orzeczenia oparte wyłącznie na wiernym odczytaniu prawa i konstytucji w formie, w jakiej zostały napisane – powiedział prezydent Donald Trump.

Amy Coney Barrett podkreślała, że będzie niezależnym sędzią.

– Będę wykonywała swoją pracę bez strachu, będę robić to niezależnie zarówno od gałęzi politycznych, jak i od moich własnych preferencji – zadeklarowała Amy Coney Barret.

Nominacja sędzi z Indiany oznacza, że w Sądzie Najwyższym konserwatyści mają przewagę sześć do trzech.

– W razie jakichkolwiek odwołań do SN, z pewnością sędziowie będą stali po stronie tradycyjnych wartości – ocenia dr Tomasz Teluk.

Funkcja sędziego Sądu Najwyższego jest sprawowana dożywotnio.

TV Trwam News

drukuj