Fot. PAP

Protesty przeciw zmianom zajęć przedszkolnych

Rodzice, sejmowa opozycja, a teraz nawet artyści sprzeciwiają się rządowym zmianom dotyczącym dodatkowych zajęć przedszkolnych. Petycję w tej sprawie wystosował do Ministerstwa Edukacji Narodowej Związek Kompozytorów Polskich – podaje jeden z dzienników.

Pod listem podpisało się co najmniej kilkudziesięciu znanych przedstawicieli środowiska artystów. Przypomnijmy, na mocy nowych przepisów od 1 września tego roku w większości przedszkoli zniknęły dodatkowe zajęcia. To efekt obniżenia przez MEN opłat, jakie przedszkola mogą pobierać od rodziców za dodatkową opiekę.

– Sytuacja, w której wyeliminowane są zajęcia dodatkowe była powodowana zapowiedzią propagandową, że to będzie przedszkole za złotówkę, że godziny będą bardzo tanie. Ta taniość objawiła się w tym, że wycofano dotacje, którymi były finansowane zajęcia z muzyki, rytmiki, dodatkowe ćwiczenia, często sportowe. Do zajęć dopłacały rodziny. Teraz jest chaos, w który złapali się premier i minister edukacji – powiedział Mirosław Orzechowski, były wiceminister edukacji.

Dodał, że głos artystów w całej sprawie wskazuje, że frustracja wywołana rządami Donalda Tuska, przekroczyła już pewne granice.

– Panu Tuskowi odpadają już nie drobne łuski, tylko całe płaty. To są środowiska, które najczęściej popierały kiedyś Donalda Tuska, a dzisiaj frustracja dotyka je na rozmaitych polach, a zwłaszcza tej najbardziej wrażliwej – bo dotyczącej często własnej rodziny – przekroczyła już granice, przekroczyła rubikon polityczny. Oby zapowiedział dobry przełom i zmiany, które spowodują powrót do normalności, do stabilizacji; tego żeby rodzice, dziadkowie wysyłający dzieci do przedszkola i szkół czynili to ze spokojem i byli przekonani, że dzieci wrócą uśmiechnięte, lepsze, mądrzejsze – dodał  Mirosław Orzechowski.

RIRM

drukuj