fot. PAP

Protest w obronie warszawskich szkół

Biuro Edukacji miasta stołecznego Warszawy planuje wprowadzić plan oszczędnościowy, który uderzy w warszawskie szkoły i przedszkola. Na dziś zaplanowano protest w obronie warszawskich szkół i najmłodszych mieszkańców stolicy.

Od przyszłego roku planowane są ograniczenie liczby godzin nauczycieli, a także cięcia w administracji przedszkoli. Podstawowe zmiany zakładają łączenie placówek oświatowych i klas, zwolnienie bądź obniżenie pensji kilku tysięcy nauczycieli, woźnych, sprzątaczek i pracowników administracji. Dodatkowo urzędnicy zamierzają obciąć godziny zajęć dla dzieci, które wymagają specjalnych form edukacyjnych.

W sposób znaczący planowane zmiany odczują pracownicy placówek oświatowych, ale w szczególności ucierpią na tym dzieci – mówi poseł Artur Górski.

– Nie będzie pełnej opieki. Będzie brakowało nauczycieli – wychowawców. Aby np. do godz. 17 dzieci mogły być pod pełną opieką, czekać na rodziców, będą musiały być rozsyłane do różnych grup – powiedział poseł Artur Górski.

Poseł dodał, że nowe rozporządzenia wpłyną też na bezpieczeństwo dzieci. Cięcia etatów dotyczą bowiem także woźnych, którzy odpowiadają za porządek, ale także za bezpieczeństwo.

– Przyjęto m.in. takie kryterium, że jeżeli obiekt jest monitorowany czyli gdzieś jest przynajmniej jakiś czujnik, o ile nie kamera, to już będzie zatrudniony jeden pracownik mniej. To jakiś absurd, bo jeżeli coś się dzieje to kamera może dawać świadectwo po wydarzeniu, natomiast jeżeli jest potrzeba nagłej, natychmiastowej interwencji to okazuje się, że na całą dobę będzie tylko jeden pracownik. Ten jeden pracownik będzie musiał zimą sprzątnąć cały śnieg wokół przedszkola; jeżeli przy przedszkolu znajduje się np. jakiś ogród – to ten pracownik będzie musiał sprzątnąć wszystkie gnijące liście, które się tam znajdują. Nie ma takiej możliwości, żeby jeden pracownik to zrobił. To oznacza, że zmniejsza się bezpieczeństwo i komfort naszych dzieci – akcentował poseł Artur Górski.

O godz. 18.30 przed siedzibą Biura Edukacji miasta stołecznego Warszawy zbiorą się rodzice, nauczyciele oraz członkowie stowarzyszenia Inicjatywa Mieszkańców „Warszawa Społeczna” by wyrazić swój protest ws. cięć w warszawskiej edukacji.

– Protestujemy przeciw temu, że nagle w Warszawie pracę straci kilkaset, czy kilka tysięcy nauczycieli i ludzi związanych z oświatą. Czy nagle szkoły mają same z siebie stać się czyste? Czy może dojdzie do takich absurdów jak w Krakowie, że to dzieci w ramach akcji społecznej miałyby same sprzątać szkoły? – akcentował prezes stowarzyszenia Maciej Łapski.

 

RIRM

drukuj