fot. PAP/Przemysław Piątkowski

Prorządowe media ponownie atakują K. Nawrockiego

Obywatelski kandydat na prezydenta mierzy się z kolejnymi atakami prorządowych mediów. Tym razem Karolowi Nawrockiemu przypisuje się złą wolę w pomocy starszej osobie w celu przejęcia jej mieszkania. Kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość wszystkiemu zaprzecza, a jego sztab oskarża rządzących o wykorzystywanie służb specjalnych do prowadzenia brudnej kampanii.

Karol Nawrocki spędził weekend majowy za oceanem. Spotkał się z Polonią, ale głównym celem był Biały Dom, gdzie rozmawiał z prezydentem USA, Donaldem Trumpem, oraz wieloma ważnymi przedstawicielami amerykańskiej administracji.

– Te spotkania dotyczyły bezpieczeństwa państwa polskiego, rozwoju, relacji polsko-amerykańskich – oznajmił obywatelski kandydat na prezydenta popierany przez PiS.

Wsparcie przywódcy USA było kolejnym mocnym akcentem kampanii Karola Nawrockiego. Wcześniej poparł go prezydent Andrzej Duda. Obywatelski kandydat zyskuje też w sondażach po debatach telewizyjnych oraz po odwiedzaniu blisko trzystu powiatów.

Od początku kampanii Karol Nawrocki był atakowany przez polityków koalicji rządzącej oraz prorządowe media. Eksperci spodziewali się kolejnych ataków, jednak już z możliwym wykorzystaniem służb specjalnych kontrolowanych przez rząd. Pisał o tym kilka tygodni temu prof. Sławomir Cenckiewicz.

„Przygotowują prowokację dotyczącą spraw majątkowych, którą sprzedadzą medialnie jako śledztwo wspólnego zespołu śledczego dziennikarzy X i Y, a w rzeczywistości będzie ona jedynie wykorzystaniem ustaleń i wyjaśnień zawartych w teczce postępowania sprawdzającego” – prognozował historyk.

Portal Onet, kontrolowany przez zagraniczny kapitał, ujawnił, że Karol Nawrocki posiada dwa mieszkania, mimo że w debacie zadeklarował, iż jest on właścicielem tylko jednego mieszkania.

Według Onetu kandydat popierany przez PiS miał nabyć małą kawalerkę w Gdańsku w zamian za pomoc i opiekę nad starszym mężczyzną – panem Jerzym. Portal twierdzi, że Karol Nawrocki zaniedbał seniora. Kandydat przyznał, iż nie kontaktował się z mężczyzną od miesięcy. Onet twierdzi, że lokator mieszkania przebywa od roku w Domu Pomocy Społecznej. Medialnym atakom sprzyjał niespójny przekaz sztabu Karola Nawrockiego.

– Według ksiąg wieczystych i według prawdy jestem także właścicielem 28-metrowej kawalerki, do której nie posiadam kluczy. Nabyłem ją, bowiem pomagałem osobie starszej, która przez wiele lat potrzebowała mojej pomocy, więc nigdy finansowo z tego mieszkania nie skorzystałem – tłumaczył Karol Nawrocki.

Jego majątek dokładnie prześwietlały służby specjalne. Obejmując funkcję prezesa Instytutu Pamięci Narodowej,  uzyskiwał on dostęp do informacji niejawnych, co poprzedza dokładna weryfikacja. Nigdy żadne służby nie miały uwag do złożonych oświadczeń majątkowych. Karol Nawrocki jest gotowy je ujawnić. Według polityków Prawa i Sprawiedliwości manipulowanie faktami ws. drugiego mieszkania było możliwe dzięki zaangażowaniu służb specjalnych w kampanię wyborczą, na co musiał przyzwolić premier Donald Tusk.

– Jeżeli tak [było – radiomaryja.pl], Szanowni Państwo, to mamy do czynienia ze skandalem zaangażowania służb – takim, jakiego nigdy nie było po 1989 roku – zwrócił uwagę poseł Andrzej Śliwka z PiS.

Opozycja domaga się wyjaśnień. Minister spraw wewnętrznych i koordynator służb specjalnych, Tomasz Siemoniak, zaprzecza wersji przedstawianej przez PiS.

„Okres, gdy służby specjalne angażowały się w politykę, skończył się w grudniu 2023. Ci, którzy mają to we krwi usiłują spiskowymi teoriami tłumaczyć fatalną przeszłość jednego z kandydatów” – napisał szef MSWiA na portalu X.

Szef ABW zagroził pozwami sądowymi wszystkim, którzy będą sugerować, że służby biorą udział w kampanii. Medialne doniesienia do atakowania Karola Nawrockiego wykorzystuje cały obóz rządzący z premierem Donaldem Tuskiem na czele.

Brzydko to pachnie – nie ma się co oszukiwać. Jeśli dobrze rozumiem, pan Nawrocki miał się zapakować panem Jerzym, a zaopiekował się jego mieszkaniem – powiedział szef rządu.

Komentatorzy nie mają wątpliwości, że atak na Karola Nawrockiego jest związany z jego rosnącym poparciem. Obóz rządzący walczy o przetrwanie – wskazał politolog ,Przemysław Majewski.

– Próbują szukać jakichś haków, informacji, które mogłyby zainteresować opinię publiczną i w taki sposób próbuje się narzucać przekaz – nieważne, czy jest on oparty na prawdzie, czy na fałszu – podkreślił ekspert.

Równocześnie prorządowe media milczą w sprawach niewygodnych dla Rafała Trzaskowskiego, który jako włodarz stolicy z publicznych środków finansował człowieka skazanego za pedofilię czy Jolantę Lange, byłą agentkę komunistycznych służb zaangażowaną w akcję przeciwko ks. Franciszkowi Blachnickiemu, który – jak potwierdził IPN – został otruty.

TV Trwam News

drukuj