Prokuratura zbada działania zarządu Energa S.A

Gdańska prokuratura okręgowa wszczęła dochodzenie w sprawie możliwości utraty 400 mln zł przez zarząd Energa S.A.  Zawiadomienie w tej sprawie złożył poseł Arkadiusz Czartoryski.

W dokumencie  informującym o wszczęciu śledztwa czytamy, że mogło dojść do szkody majątkowej wielkich rozmiarów w majątku spółki. Miało to polegać na nadużyciu uprawnień lub niedopełnieniu swoich obowiązków przez osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi.

Prokuratura nie wyklucza, że do nieprawidłowości mogło dojść również przy zakupie w elektrociepłowni w Kaliszu, a także poprzez doprowadzenie do utraty środków zgromadzonych w funduszu inwestycyjnym dla spółek Energa S.A.

Dziś  poseł Arkadiusz Czartoryski, będzie przesłuchiwany w prokuraturze na tę okoliczność.

Przypomnijmy, spółka energetyczna decyzją Ministerstwa Skarbu Państwa wstrzymała budowę nowego bloku energetycznego w Ostrołęckiej elektrowni pomimo zaawansowanych przygotowań.

Na przykładzie tej inwestycji widać, że bezpowrotnie stracono miliony złotych podkreśla poseł PiS.

– Wodociągi do chłodzenia bloków węglowych nigdy się do niczego nie przydadzą. Wyrąbanie 100. hektarów lasów to kolejne miliony. Makroniwelacja terenu za kilka mln zł pod budowę bloków energetycznych na 1000 megawatową elektrownie węglową – to ewidentnie stracone pieniądze. Dodatkowo ogromna całość merytoryczna prac dokumentacyjnych pod taką elektrownię, które też kosztowały miliony złotych. To decyzje, które są ewidentną stratą finansową. Jeżeli dostałem informację z prokuratury, iż ta wszczęła dochodzenie, w tym m.in. o straty, wynikające z zatrzymania budowy elektrowni w Ostrołęce to mam osobiście przeświadczenie, że tak w istocie jest – powiedział poseł Arkadiusz Czartoryski.

RIRM

drukuj