fot. PAP/Tomasz Gzell

Prokuratura wnioskuje o areszt dla posła M. Romanowskiego, mimo że chroni go międzynarodowy immunitet

Przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy potwierdza, że poseł Marcin Romanowski jest objęty immunitetem i powinien być natychmiast wypuszczony z aresztu. W środę rano sąd podejmie decyzję w sprawie wniosku prokuratury o areszt dla polityka Suwerennej Polski. 

Zatrzymany w poniedziałek w świetle kamer były wiceminister sprawiedliwości spędził noc w areszcie. Marcin Romanowski nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Prokuratorom przedstawił swoje stanowisko. Polityk utrzymuje, że został zatrzymany bezprawnie, a przedstawienie zarzutów jest bezskuteczne. Marcin Romanowski stracił immunitet jako polski poseł, ale wciąż chroni go immunitet członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy – przypomniał poseł Sebastian Kaleta.

– Pomimo posiadania tego immunitetu bodnarowcy zdecydowali się go zatrzymać. To pokazuje, że dzisiejszy aparat państwa skupiony jest tylko na siłowym stosowaniu represji wobec opozycji politycznej – wskazał poseł Sebastian Kaleta.

Marcin Romanowski złożył oficjalną skargę do organów Rady Europy na swoje zatrzymanie. Poseł Arkadiusz Mularczyk poinformował, że Sekretarz Generalna Zgromadzenia Parlamentarnego Rady wystąpi w sprawie nielegalnego zatrzymania do marszałka Sejmu, Szymona Hołowni. Politycy koalicji rządzącej utrzymują, że drugi immunitet nie obowiązuje.

– Mamy do czynienia z czystą hucpą polityczną polityków Solidarnej Polski, którzy w imię solidarności gangu, który okradał Polskę przez osiem lat, w tej chwili próbują odwracać kota ogonem – wskazał poseł Koalicji Obywatelskiej, Marcin Bosacki.

Również Dariusz Korneluk, który został wbrew procedurom wskazany przez Adama Bodnara na Prokuratora Krajowego, utrzymuje, że posła Marcina Romanowskiego nie chroni drugi immunitet.

– Wywołaliśmy w tym przedmiocie dwie opinie prawne, dwóch niezależnych ośrodków naukowych z zakresu prawa międzynarodowego. Z tych opinii jednoznacznie wynika, że pan poseł nie jest objęty tym immunitetem – wskazał Dariusz Korneluk.

Prokurator dopytywany przez dziennikarza nie był w stanie wskazać, kto jest autorem tych opinii. Kontrola poselska przeprowadzana przez Sebastiana Kaletę wykazała, że opinię zostały zamówione przez Ministerstwo Sprawiedliwości, a nie przez prokuraturę, która powinna być niezależna od resortu. Opinie sporządzono na zlecenie Arkadiusza Myrchy z Koalicji Obywatelskiej, który jest wiceministrem sprawiedliwości. Polityk osobiście nadzorował ich przygotowanie. To fakt podważający niezależność śledczych – akcentował pełnomocnik Marcina Romanowskiego, mecenas Bartosz Lewandowski.

– Opinie nie zostały sporządzone na polecenie prokuratury, tylko na polecenie Ministerstwa Sprawiedliwości. Dopiero w piątek zostały przesłane do prokuratury. Nie widziałem dokumentów, które były podpisane. Widziałem tylko projekty jakichś opinii – zwrócił uwagę Bartosz Lewandowski.

Obrońca posła Marcina Romanowskiego posiada opinię niezależnych ekspertów, która potwierdza, że międzynarodowy immunitet obowiązuje. Linia działań śledczych została jednak wyznaczona dużo wcześniej przez prokuratora Dariusza Korneluka – przekonywał poseł Zbigniew Bogucki.

– Kilka dni przed przeprowadzeniem czynności tenże niby Prokurator Krajowy przesądza czy będzie aresztowanie, czy go nie będzie i to przed przeprowadzeniem czynności, i bez informacji prokuratorów referentów – zaznaczył poseł Zbigniew Bogucki.

To potwierdza, że prokuratura została upolityczniona. Dlatego przeprowadzono w niej siłowe i nielegalne zmiany – wskazał prof. Marcin Szewczak.

– To jest już chyba podstawowa cecha Donalda Tuska, który pokazywał podczas poprzednich okresów, gdy sprawował urząd premiera, że właśnie służby specjalne, policja, prokuratura, są na jego usługi – podkreślił prof. Marcin Szewczak.

Ogromne kontrowersje budzi zarzut prokuratury wobec byłego wiceministra dotyczący rzekomego uczestnictwa w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Jest on cały czas powtarzany przez ekipę rządzącą.

– Jestem przekonany, że gdyby nie działał – tak jak twierdzi prokuratura – w zorganizowanej grupie przestępczej działającej w Ministerstwie Sprawiedliwości, to do takich scen by nie doszło – stwierdził poseł Mirosław Suchoń z Polski 2050.

Zarzut jest bezpodstawny. Był konieczny do wywołania efektu medialnego i lepszego uzasadnienia wniosku o areszt – wskazał mecenas Bartosz Lewandowski.

– Jak można zarzucać działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, kiedy taka grupa z samego faktu ma na celu popełnianie przestępstw i ma charakter nieformalny? My mamy do czynienia ze strukturą legalną Ministerstwa Sprawiedliwości – podkreślił Bartosz Lewandowski.

Pełnomocnik posła Marcina Romanowskiego złożył wniosek o wyłączenie ze śledztwa aż sześciu prokuratorów. Domagał się również wyłączenia jednego sędziego decydującego o zastosowaniu aresztu dla byłego wiceministra sprawiedliwości.

TV Trwam News

drukuj