fot. PAP/Albert Zawada

Prokuratura Okręgowa w Warszawie: przyczyną śmierci 21-letniego sierżanta Mateusza Sitka była ranu kłuta klatki piersiowej z uszkodzeniem płuca lewego oraz uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego

Przyczyną śmierci 21-letniego sierżanta Mateusza Sitka była ranu kłuta klatki piersiowej z uszkodzeniem płuca lewego oraz uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego – poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Żołnierz został ugodzony nożem na granicy z Białorusią przez nielegalnych migrantów.

Sierżant Mateusz Sitek (pośmiertnie awansowany do stopnia sierżanta) był polskim żołnierzem, który został zaatakowany podczas ochrony polskiej granicy. Dokładnie 28 maja został ugodzony nożem przez migrantów znajdujących się na polsko-białoruskiej granicy. Świętej pamięci sierżant Mateusz Sitek przez tydzień walczył o życie. Zmarł w czwartek w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie.

– Proszę, żeby rodzina, najbliżsi, przyjaciele, towarzysze broni, towarzysze służby naszego żołnierza, który zginął, poległ w służbie dla Ojczyzny, strzegąc naszej granicy, przyjęli ode mnie wyrazy współczucia. Wierzę w to głęboko, że Rzeczpospolita wyjaśni tę sprawę – oznajmił Andrzej Duda, Prezydent RP.

Za zamordowanego żołnierza modlił się biskup polowy Wojska Polskiego, ksiądz biskup Wiesław Lechowicz.

„Modlę się za naszego żołnierza, śp. Mateusza, o pokój wieczny, a także o wsparcie dla najbliższej rodziny, również tej żołnierskiej, pogrążonej w żałobie i bólu. Otoczmy modlitwą tych wszystkich, którzy narażają swe zdrowie i życie dla naszego bezpieczeństwa, pokoju i wolności” – wskazał ks. bp Wiesław Lechowicz, biskup polowy Wojska Polskiego.

Biegli ustalili, że powodem zgonu była rana kłuta klatki piersiowej z uszkodzeniem płuca lewego oraz układu nerwowego. Na znak żałoby we wszystkich jednostkach podległych resortowi obrony flagi państwowe zostały opuszczone do połowy masztu. Przed Wojskowym Instytutem Medycznym w Warszawie, gdzie zmarł żołnierz, warszawiacy przynoszą kwiaty i znicze. Z kolei gdańszczanie spotkali się na wspólnym uhonorowaniu zamordowanego żołnierza.

– Powinniśmy pokazywać tę jedność, jedność wobec tragizmu śmierci naszego bohatera 21-letniego żołnierza – akcentował Aleksander Jankowski, radny miasta Gdańska.

W mediach pojawiły się wątpliwości co do czasu śmierci żołnierza. Już w środę wieczorem dziennikarze otrzymali informacje o śmierci sierżanta Mateusza Sitka. Tymczasem w czwarte rano na konferencji prasowej minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, twierdził, że żołnierz jest w stanie ciężkim. Informacje o śmierci po południu podało Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych. Pogrzeb sierżanta Mateusza Sitka odbędzie się w przyszłą środę o godzinie 11.00 w kościele pw. Świętej Anny w miejscowości Nowy Lubiel, w województwie mazowieckim.

TV Trwam News

drukuj