fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa ws. spotu PiS o uchodźcach

Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia dochodzenia ws. spotu wyborczego PiS o uchodźcach.

„Analiza treści zaprezentowanych w materiale filmowym prowadzi do stwierdzenia, iż nie doszło do realizacji znamion czynu zabronionego” – poinformował w poniedziałek PAP rzecznik prokuratury Łukasz Łapczyński.

Zawiadomienie w tej sprawie złożył m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich. RPO wystąpił o wszczęcie z urzędu postępowania w kierunku ustalenia, czy spot nie miał na celu wzbudzenia wśród odbiorców nienawiści lub innych silnych negatywnych emocji wobec migrantów, uchodźców, osób pochodzenia arabskiego i wyznawców islamu, a tym samym czy nie doszło do popełnienia przestępstwa publicznego nawoływania do nienawiści ze względu na pochodzenie narodowe, etniczne lub wyznanie.

„Analiza treści zaprezentowanych w materiale filmowym prowadzi do stwierdzenia, iż nie doszło do realizacji znamion czynu zabronionego będącego przedmiotem zawiadomień. Kwestionowany spot wyrażał pogląd na kwestie napływu imigrantów do Polski. Nie stanowi próby przekonania kogokolwiek do określonego uczucia, w tym nienawiści. Nie jest bowiem przekonywaniem do nienawiści wyrażanie treści świadczących o tym, że autor posiada pogląd na dany temat lub też żywi określone emocje wobec określonej grupy osób. Treść i forma analizowanego przekazu nie podżega, nie wzywa, nie apeluje o żadne akty niechęci czy wrogości”

– czytamy w informacji przekazanej PAP przez rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasza Łapczyńskiego.

„Wolność wyrażania własnych opinii rozumiana jest nie tylko jako wolność wyrażania osobistych ocen co do faktów, lecz również jako wolność prezentowania opinii, przypuszczeń, prognoz, ferowania sądów w sprawach kontrowersyjnych, informowania o zjawiskach rzeczywiście występujących, jak i domniemywanych. Przyjęcie odmiennego poglądu wykluczyłoby wolność debaty i prezentowania poglądów na tematy wrażliwe społecznie, istotne z punktu widzenia obecnej jak i przyszłej sytuacji społeczno–ekonomicznej” – dodał Łukasz Łapczyński.

Łapczyński zwrócił uwagę, że decyzję procesową o wszczęciu bądź o odmowie wszczęcia dochodzenia podejmuje samodzielnie prokurator, po analizie zawiadomienia w toku czynności sprawdzających.

„W tym przypadku przeprowadzona przez prokuratora analiza zawiadomienia oraz spotu, pozwoliła na stwierdzenie, że zaprezentowane w nim treści nie zawierają znamion czynu zabronionego, a zatem nie zachodzą przesłanki do wszczęcia postępowania przygotowawczego” – poinformował Rzecznik Prokuratury Okręgowej.

Postanowienie nie jest prawomocne. Jak dowiedziała się PAP, zażalenie na decyzję prokuratora złożył Rzecznik Praw Obywatelskich.

PAP/RIRM

drukuj