fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Prokuratura chce przesłuchać kontrolerów ze Smoleńska

Prokuratura Generalna zwróciła się do rosyjskich śledczych o informacje dotyczące doręczenia wezwań dla kontrolerów ze Smoleńska. Polska prokuratura chce przesłuchać dwóch Rosjan w charakterze podejrzanych.

Jednemu zarzuca się sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy, a drugiemu – nieumyślne sprowadzenie katastrofy. Formalnie grozi im do ośmiu lat więzienia.

Poseł Stanisław Piotrowicz, wiceszef parlamentarnego zespołu badającego katastrofę smoleńską, powiedział, że Rosja od początku lekceważy Polską prokuraturę. Jak dodaje poseł, to wina obecnego rządu.

– Ta współpraca nigdy nie była dobra, ale ten przekaz płynął z ust rządzących Polską. Rosjanie od samego początku wykonywali tylko gesty na użytek mediów, a w rzeczywistości ignorowali stronę polską. Sami natomiast żądali od strony polskiej daleko idących informacji, łącznie z kwerendą w Instytucie Pamięci Narodowej – powiedział poseł Stanisław Piotrowicz.

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej ocenił, że nie ma podstaw do mówienia nawet o minimalnej odpowiedzialności kontrolerów lotów z lotniska w Smoleńsku za katastrofę.

Władimir Markin z Komitetu oświadczył, że kontrolerzy działali „w ścisłej zgodzie – tak z instrukcjami, jak i z międzynarodowymi normami”.

RIRM

drukuj