Prof. P. Skrzydlewski: Patrzmy na świat, jego piękno i dobro, bo jeśli nie będziemy tego czynić, to grozi nam nie tylko utrata rozumu, ale także największa głupota – ateizm, bezbożnictwo
Trzeba dostrzec to, że brak poznawania prawdy świata ostatecznie może prowadzić człowieka do stanu największej głupoty, w której człowiek nie zna Boga, a nawet posuwa się do ateizmu, czyli negacji istnienia Boga. Głupi z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga. Patrząc na dzieła, nie poznali Twórcy, lecz ogień, wiatr, gwiazdy, wodę uznali za bóstwa, które rządzą światem. Patrzmy na świat, jego piękno i dobro, bo jeśli nie będziemy tego czynić, to grozi nam nie tylko utrata rozumu, ale także największa głupota – ateizm, bezbożnictwo – mówił prof. Paweł Skrzydlewski, filozof, rektor Akademii Zamojskiej, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” emitowanym na antenie Radia Maryja.
Żyjemy w czasach ogromnego przepływu informacji, technologicznego postępu i nieustannej presji codzienności. W tym chaosie coraz częściej pozwalamy, by rzeczywistość nas prowadziła, zamiast samodzielnie ją rozumieć i kształtować. Coraz rzadziej zatrzymujemy się, by zastanowić się nad tym, co naprawdę prawdziwe, wartościowe i zgodne z naszym wewnętrznym przekonaniem, a przecież to właśnie rozum i świadome myślenie powinny być fundamentem naszego osobistego i wspólnotowego życia.
– Wciąż za mało zdajemy sobie sprawę, że nasze osobiste, rodzinne i narodowe problemy są efektem porzucania przez nas używania rozumu. Porzucić używanie rozumu to zaprzestać poznawania świata i poznawania prawdy o nim. To także nieżycie w życiu wewnętrznym poznaną prawdą, to także nie działać według poznanej prawdy i nie dzielić się jej radością poznawania – wskazał prof. Paweł Skrzydlewski.
Coraz trudniej jest nam odróżnić to, co naprawdę kształtuje nasze myślenie, od tego, co jedynie wypełnia naszą uwagę. W świecie przesyconym bodźcami informacyjnymi, w którym technologia stała się naszym stałym towarzyszem, łatwo utracić świadomość, jak subtelnie, lecz konsekwentnie zmieniają się nasze nawyki postrzegania. Zanim jeszcze zdążymy się zastanowić, co jest ważne, a co zbędne, nasze zmysły zostają ukierunkowane na to, co najbardziej krzykliwe i najłatwiej dostępne.
– Gdzie leży przyczyna nieznajomości prawdy, także naszej dezercji od używania rozumu? Wbrew pozorom odpowiedź na te pytania nie jest trudna. By to zrozumieć, wystarczy samemu sobie postawić pytanie i odpowiedzieć, czym zajmują się nasze zmysły słuchu i wzroku tuż po tym, gdy się przebudzimy. Co pierwszego stanowi treść naszego życia wewnętrznego, o czym myślimy i co rozważamy? Czy tym czymś jest świat realny, żywy, bogaty, piękny i dobry? Nie, to nie świat, lecz medialne przekazy, które docierają do naszych zmysłów od pierwszych sekund naszej porannej świadomości za sprawą mediów. Dorośli, ludzie młodzi, a nawet małe dzieci, coraz częściej i coraz dłużej w pierwszej kolejności po przebudzeniu sięgają po smartfony i po to, co w nich kolorowego i głośnego znajdą. To nie realny świat syci nasze oczy i uszy od pierwszych chwil świadomości, ale jakieś obrazy i prezentacje przetworzone, zniekształcone w stosunku do tego, co mamy wokół siebie – oznajmił filozof.
W codziennym zabieganiu łatwo zapomnieć, że nasz umysł także potrzebuje autentycznego pokarmu, aby zachować jasność i siłę. Jeśli karmimy go jedynie obrazami oderwanymi od rzeczywistości, staje się coraz słabszy i podatny na iluzje. Prawdziwe poznanie rodzi się bowiem z kontaktu z realnym światem, a nie z jego imitacjami. W momencie, gdy o tym zapominamy, narażamy się na utratę zdolności rozumowania i oddalenie od prawdy.
– Rozum musi słabnąć, tak jak słabnie i wyniszcza się każda komórka i tkanka naszego ciała bez powietrza, właściwego pożywienia, wytchnienia. Pożywieniem i tlenem dla naszego rozumu jest prawda, a nie czerpiemy jej sami z siebie, lecz z rzeczywistości, ze skierowania swoich zmysłów i rozumu na realny świat, a nie na jakieś imitacje zamknięte w szklanym i elektronicznym pudełeczku. Znaki imitacji świata mogą dawać tylko pozór prawdy, fikcję i mity. Te prędzej otrują nasz rozum, niż uczynią zdolnym do kierowania naszym życiem. Nasz rozum potrzebuje prawdy, a ma szansę ją posiąść przez oglądanie i kontemplacje realnego świata. Trzeba dostrzec to, że brak poznawania prawdy świata ostatecznie może prowadzić człowieka do stanu największej głupoty, w której człowiek nie zna Boga, a nawet posuwa się do ateizmu, czyli negacji istnienia Boga. Głupi z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga. Patrząc na dzieła, nie poznali Twórcy, lecz ogień, wiatr, gwiazdy, wodę uznali za bóstwa, które rządzą światem. Patrzmy na świat, jego piękno i dobro, bo jeśli nie będziemy tego czynić, to grozi nam nie tylko utrata rozumu, ale także największa głupota – ateizm, bezbożnictwo – akcentował rektor Akademii Zamojskiej.
Cały felieton z cyklu „Spróbuj pomyśleć” można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl




