Prof. P. Grochmalski: Rosjanie bardzo intensywnie intensyfikują swoje działania na kierunku polskim, dlatego wyłuskanie choćby jednego z rosyjskich agentów to światełko w tunelu
Rosjanie mają zamiar zwiększyć aktywność swoich działań dywersyjnych wobec wschodniej flanki NATO, w tym przede wszystkim wobec Polski. Wyłuskanie choćby jednego z rosyjskich agentów to światełko w tunelu – mówił prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. bezpieczeństwa, we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
W siedzibie Ministerstwa Obrony Narodowej w Warszawie we wtorek rano został zatrzymany wieloletni pracownik resortu podejrzewany o współpracę z obcym wywiadem. Sprawę prowadzi Służba Kontrwywiadu Wojskowego.
– Z informacji wynika, że prawdopodobnie działał na rzecz rosyjskiego wywiadu i jest to urzędnik średniego szczebla z Departamentu Strategii i Planowania Obronnego MON, który odpowiada między innymi za pracę nad Strategią Bezpieczeństwa Narodowego RP, czyli w części dotyczącej obrony, a jak wiemy, w tej chwili trwa potężny spór dotyczący aktualizacji tego dokumentu. Jeśli ten człowiek pracował i był średniego szczebla urzędnikiem w departamencie, który zajmował się doktrynami, koncepcjami strategicznymi, strategią obronną Polski, planowaniem działań obronnych, zakupami, priorytetami dotyczącymi rozwoju polskich sił zbrojnych, modernizacją techniczną, a także współpracą z NATO w ramach Defence Planning Process, to można powiedzieć, że rzeczywiście Rosjanie usytuowali w bardzo czułym elemencie Ministerstwa Obrony swojego szpiega czy też współpracownika – podkreślił prof. Piotr Grochmalski.
Ekspert ds. bezpieczeństwa wskazał, że to pokazuje, iż Rosjanie bardzo mocno intensyfikują swoje działania na kierunku polskim, co sygnalizuje także najstarszy na świecie brytyjski instytut zajmujący się bezpieczeństwem, ostrzegając, że Rosjanie mają zamiar zwiększyć aktywność swoich działań dywersyjnych wobec wschodniej flanki NATO, w tym przede wszystkim wobec Polski.
– Wyłuskanie choćby jednego z rosyjskich agentów to jest światełko w tunelu, tym bardziej po tych bardzo istotnych wpadkach dotyczących Polski od momentu, kiedy Donald Tusk rozpoczął rządy. Oczywiście jeszcze niczego nie przesądzamy, bo jesteśmy państwem prawa, w związku z tym, póki nie zostaną postawione określone zarzuty i póki nie zostanie skazana, to traktujemy tę osobę jako podejrzaną o współpracę z Federacją Rosyjską, prawdopodobnie z rosyjskimi służbami. To jest ważny sygnał dlatego, że mamy do czynienia naprawdę ze szczególnym nasileniem różnego rodzaju działań, czego przykładem jest przecież gigantyczna operacja prowadzona przeciwko Polsce w ramach uderzeń balonami – zaznaczył gość Radia Maryja.
Prof. Piotr Grochmalski zwrócił uwagę, że obecnie zdumiewa dziwne zachowanie naszej władzy, która monitoruje, ale nie jest w stanie znaleźć tych balonów. Są to wewnętrzne sprzeczne komunikaty, lekceważące te wydarzenia, a przecież mamy tu do czynienia z potężnym procesem skanowania naszych systemów bezpieczeństwa i jest to faza zero, czyli faza poprzedzająca kinetyczną agresję Rosji – dodał.
Komisja Europejska dała zielone światło na ponad 40 mld euro pożyczki dla Polski ze zbrojeniowego programu SAFE. Wątpliwości budzi jednak brak informacji rządu, na co dokładnie trafią środki. Niemieckie media informują, że pieniądze z polskiej części programu SAFE trafią do firm w RFN, tymczasem rząd deklaruje, że pożyczka będzie wspierała polską zbrojeniówkę.
– Żeby pokazać skalę tego, co się tak naprawdę dzieje i co jest wielkim oszustwem, a co jest pomijane w tym ogólnym przekazie, dam prosty przykład. Według tego, co dzieje się w tej chwili z gospodarką, to w połowie 2027 roku Polska przekroczy próg 3 bilionów złotych zadłużenia, a to znaczy, że minimalne koszty obsługi tego zadłużenia przekroczą 150 miliardów złotych, a sięgną nawet do 200 miliardów złotych w ciągu roku. W związku z tym, jeśli Polska ma dostać z programu SAFE na wydatki na wiele lat sumę, która mniej więcej wynosi 184 miliardy złotych i z tego ma przeznaczyć na zakupy w polskim przemyśle zbrojeniowym 163 miliardy złotych, to widzimy, że jest to mniej albo porównywalnie do tego, co rocznie będziemy płacić, jeśli chodzi o spłatę odsetek od zadłużenia – tłumaczył ekspert ds. bezpieczeństwa.
Gość „Aktualności dnia” podkreślił, że wszystko to spowoduje paraliż jakichkolwiek projektów modernizacji Polskiej armii, bo po prostu nie będzie pieniędzy. Andrzej Domański wymusza, aby ministerstwo spłacało zaciągnięte kredyty na rzecz kupowania i modernizacji sprzętu z własnych środków, a nie ze środków całego budżetu, co powoduje, że za chwilę koszty obsługi tych odsetek i zaciągniętych długów przez samo ministerstwo spowodują, że nie będzie pieniędzy na nic innego, jak tylko na bieżące spłaty i utrzymywanie pensji żołnierzy – dodał.
– Dostaniemy ogromną pożyczkę na 5 proc., która będzie przeznaczona na wywrócenie do góry nogami całej logiki dotychczasowych zakupów. Prawdopodobnie większość tych pieniędzy – bo tak wynika z zapisów, na których się opiera cały projekt SAFE – czyli ponad 65 proc. zakupów będzie musiała być dokonywana w Europie, w zaprzyjaźnionych państwach Unii Europejskiej, czyli w Niemczech. Jednocześnie Niemcy z tego funduszu, czyli z tych 150 miliardów, które zostały przeznaczone na dozbrajanie w przyspieszonym tempie Europy, nie wzięły ani jednego euro, bo wiedzą, że jest to dług. Czyli my się zadłużymy, kupimy sprzęt w Niemczech i będziemy podwójnie uzależnieni od Niemców – podsumował prof. Piotr Grochmalski.
Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem prof. Piotra Grochmalskiego dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



