fot. PAP/Marcin Obara

Prof. P. Grochmalski o członkostwie Ukrainy w NATO: Dzisiaj nie ma przeszkody formalno-prawnej, ale także geostrategicznej, poza głębokimi przekonaniami w podświadomości niemieckiej, że strategicznym partnerem na przyszłość dla Niemiec jest Rosja

Niemcy zostały przyjęte do NATO, mimo tego, że część Niemiec była okupowana przez związek sowiecki, a więc to sytuacja zbliżona do tej, z jaką mamy do czynienia obecnie, że część Ukrainy jest okupowana przez wojska rosyjskie. W przeszłości to nie przeszkadzało, aby Niemcy weszły do NATO. Dzisiaj nie ma powodu formalno-prawnego, ale także geostrategicznego, [żeby Ukraina weszła do NATO – red.], poza głębokimi przekonaniami w podświadomości niemieckiej, że strategicznym partnerem na przyszłość dla Niemiec jest Rosja – mówił prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. bezpieczeństwa, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

W Brukseli odbywa się szczyt NATO. Jedną z podjętych kwestii jest dyskusja ws. członkostwa Ukrainy w Sojuszu Północnoatlantyckim.

– Trzeba przyznać, że mamy ciekawą koincydencję wydarzeń, bo widzieliśmy tuż przed szczytem nagłą wizytę Scholza w Kijowie. Z jednej strony jest oczywiście związana z wewnętrzną polityką będącą elementem kampanii wyborczej prowadzonej przez Scholza (…). Ta wizyta ma też – i jestem głęboko o tym przekonany – motyw związany z obecnym szczytem NATO-Ukraina – wskazał prof. Piotr Grochmalski.

Ekspert dodał, że obecny szczyt NATO-Ukraina nieomal dokładnie wpisuje się w wydarzenie związane z podpisaniem 5 grudnia 1994 roku Memorandum Budapesztańskiego.

– To było to memorandum, które zostało przez Clintona wymuszone na Ukrainie, Białorusi i Kazachstanie. Chodziło o przekazanie arsenału atomowego, między innymi tego, którym dysponował rząd Ukrainy, a pamiętajmy, że było największe po amerykańskim i rosyjskim arsenale nuklearnym (…). Ta perspektywa pokazuje, że ówczesne błędy mściły się potężnie na Stanach Zjednoczonych. Ukraina podkreśla ten moment. Pamiętajmy o tym, że to, co się dzieje, jest konsekwencją owych rzekomych gwarancji, które Ukraina, Kazachstan i Białoruś dostały, jeśli chodzi o pozbycie się arsenału atomowego, w zamian za gwarancję suwerenności i niepodległości tych państw – podkreślił.

Z kolei obecne działania Niemiec – jak zaznaczył gość „Aktualności dnia” – doprowadziły do uzależnienia Europy od rosyjskiego gazu.

– Rosja miała Niemcy w garści, o czym zresztą mówił Trump, że bronimy Niemcy, a Niemcy finansują zbrojenia rosyjskie i jeszcze w takiej sytuacji, w której mają zaciągniętą pętlę na szyi. Tego typu relacje są zabójstwem. Najważniejsza gospodarka, kluczowa gospodarka Unii Europejskiej, uzależniła całą Europę w sposób śmiertelny od gazu rosyjskiego, co wpłynęło na przebieg wojny. (…) Niemcy grają swoje. Nie od dziś wiadomo, że strategicznym sojusznikiem Niemiec była Rosja, a nie Polska – zwrócił uwagę prof. Piotr Grochmalski.

W przeddzień rocznicy podpisania Memorandum Budapesztańskiego ukraińskie MSZ wydało oświadczenie, w którym zaznaczono, że Moskwa nie dotrzymała swoich zobowiązań. Ukraińskie MSZ zwróciło uwagę, że jedyną realną gwarancją bezpieczeństwa dla Ukrainy jest pełne członkostwo w NATO.

– Niemcy zostały przyjęte do NATO, mimo tego, że część Niemiec była okupowana przez związek sowiecki, a więc to sytuacja zbliżona do tej, z jaką mamy do czynienia obecnie, że część Ukrainy jest okupowana przez wojska rosyjskie. W przeszłości to nie przeszkadzało, aby Niemcy weszły do NATO. Dzisiaj nie ma powodu formalno-prawnego, ale także geostrategicznego, [żeby Ukraina weszła do NATO – red.], poza głębokimi przekonaniami w podświadomości niemieckiej, że strategicznym partnerem na przyszłość dla Niemiec jest Rosja. Przypomnijmy sobie rozmowę z Scholza z Putinem z 15 listopada. Rozmowa była bardzo negatywnie oceniana, także w samych Niemczech, już nie mówiąc o sojusznikach, nie mówiąc o Ukrainie – podkreślił prof. Piotr Grochmalski.

Całą rozmowę z prof. Piotrem Grochmalskim w „Aktualnościach dnia” można wysłuchać [tutaj]. 

radiomaryja.pl

drukuj