fot. PAP/Rafał Guz

Prof. P. Grochmalski: Pozbycie się przez Ukrainę potężnego arsenału nuklearnego, a także radyklane ograniczanie przez państwa europejskie swoich zdolności obronnych było swoistą zachęta dla agresji Rosji

Pozbycie się przez Ukrainę potężnego arsenału nuklearnego było swoistą zachętą dla agresji Rosji, a później dodatkową zachętą było to, że państwa europejskie nie tylko, że się nie zbroiły, nie tylko że nie utrzymywały na tym samym poziomie swoich zdolności obronnych, ale radykalnie je ograniczały. (…) Jeśli Europa prowadzi wariacką politykę energetyczną z Federacją Rosyjską i finansuje zbrojenia rosyjskie, to z oczywistych powodów zachęciła Putina do agresji przeciwko Ukrainie – powiedział prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. obronności, w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Prezydent USA, Donald Trump, spotka się w poniedziałek z prezydentem Ukrainy, Wołodymyrem Zełenskim. Po spotkaniu mają się rozpocząć rozmowy z udziałem przybyłych do Waszyngtonu europejskich przywódców. Wielu obserwatorów uważa, że rozmowy pokojowe wkraczają w konkretniejszą fazę. Czy pokój na Ukrainie jest zatem realnie coraz bliżej? Profesor Piotr Grochmalski uważa, że nie.

Nic nie wskazuje na to, żeby Rosja zeszła ze swoich maksymalnych roszczeń czy żądań. One są, moim zdaniem, zaporowe. Zresztą Putin mówił, że nie wyobraża sobie pokojowego rozwiązania bez rozwiązania podstawowych kwestii, które rzekomo stały u przyczyn tej wojny. (…) Chodzi o dokument – ultimatum z 2021 r. – który Rosja skierowała do prezydenta Stanów Zjednoczonych i do NATO, a którego spełnienie oznaczałoby tak naprawdę katastrofę dla NATO. Przypomnijmy, jeden z postulatów czy żądań był taki, żeby na terytorium państw włączonych do NATO po 1997 r. – a to praktycznie obejmuje wszystkie państwa włączone po okresie zimnej wojny – nie mogły stacjonować żadne siły zbrojne. To dotyczy między innymi Rumunii, Polski, w tej chwili Szwecji, Finlandii. NATO stałoby się wydmuszką. Sytuacja takich państw, jak Polska, uległaby radykalnemu pogorszeniu, jeśli chodzi o bezpieczeństwo. (…) Tam podnoszone były również inne kwestie, jak np. blokada przyjęcia nie tylko Ukrainy, ale wszelkich innych państw do NATO – mówił ekspert ds. bezpieczeństwa.

Co więcej, Władimir Putin twierdzi, że jest gotów ustanowić akt, nawet rangi konstytucyjnego zapisu, że Rosja nigdy już nie zaatakuje Ukrainy i innych państw europejskich. To mgliste „obiecanki cacanki” Putina – stwierdził gość „Aktualności dnia”.

Sami pamiętamy, jak praktycznie z marszu Putin zmienił konstytucję, aby ona gwarantowała mu nieomal dożywocie, jako prezydenta, więc naprawdę tego typu gwarancje w sytuacji, kiedy Putin złamał memorandum budapesztańskie, w którym w pierwszym punkcie była jasna mowa o tym, że oni nigdy nie naruszą terytorium Ukrainy, granic, nie użyją nigdy żadnych sił wobec Ukrainy, to wszystko okazało się niewiele warte – zauważył prof. Piotr Grochmalski.

Jak zaznaczył ekspert ds. obronności, jeden z wybitnych amerykańskich strategów powiedział, że gdyby Clinton nie naciskał na Kazachstan, Białoruś, Rosję i Ukrainę, aby pozbyły się swojego arsenału nuklearnego, to nie doszłoby w przyszłości do agresji Rosji na Ukrainę.

Pozbycie się przez Ukrainę potężnego arsenału nuklearnego było swoistą zachętą dla agresji Rosji, a później dodatkową zachętą było to, że państwa europejskie nie tylko, że się nie zbroiły, nie tylko nie utrzymywały na tym samym poziomie swoich zdolności obronnych, ale radykalnie je ograniczały. Redukcja, jaka nastąpiła, była gigantyczna. Doszło do tego, że Niemcy, które dysponowały naprawdę solidnymi siłami zbrojnymi, silnymi wojskami pancernymi, zredukowały je tak radykalnie, że według ostatnich szacunków, gdyby po rozpoczęciu agresji Rosji na Ukrainę w 2022 r, chciały przywrócić stan z 2004 r., to potrzeba byłoby im stulecia. To pokazuje więc, do jakiego stopnia Europa zawaliła podstawowy element odstraszania, jakim jest posiadanie skutecznych sił. Jeśli prowadzi się wariacką politykę energetyczną z Federacją Rosyjską i finansuje się zbrojenia rosyjskie, to z oczywistych powodów Europa zachęciła Putina do agresji przeciwko Ukrainie – podkreślił gość Radia Maryja.

Donald Trump próbował pobudzić, zmobilizować Europę do tego, aby na poważnie zaczęła traktować kwestie bezpieczeństwa, stąd ten podniesiony próg wydatków na obronę. Tak też się stało. Poza tym USA dostarczają bardzo kluczowych danych wywiadowczych Ukraińcom – powiedział prof. Piotr Grochmalski.

Cała rozmowa z prof. Piotrem Grochmalskim dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj