fot. X/Paweł Rybicki

Prof. M. Szewczak: Rząd Donalda Tuska nie jest w stanie z nikim prowadzić polityki zagranicznej

Wydaje się, że nawet przywódcy Europy Zachodniej nie traktują poważnie Donalda Tuska. W żaden sposób nikt nie liczy się z nim w Europie, a przez to, w jaki sposób traktował Donalda Trumpa i Republikanów w trakcie kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych, nie jest on również osobą, na której mogłaby dzisiaj zostać stworzona linia współpracy między Waszyngtonem a Warszawą. Z tego punktu widzenia Warszawa tak naprawdę jest już zdana sama na siebie, bo ten rząd nie jest w stanie z nikim prowadzić polityki zagranicznej – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Marcin Szewczak, prawnik, europeista.

Według zapowiedzi Donalda Trumpa, do czwartku Ukraina ma czas na zaakceptowanie amerykańskiego planu pokojowego. Pierwotna wersja planu wywołała oburzenie wielu państw i środowisk, ponieważ bardzo przypominała żądania Rosji. Pojawia się zaniepokojenie, jakie skutki ten plan może mieć dla Polski i czy coś nie zostanie uchwalone ponad głowami Polaków. W dokumencie znalazł się m.in. enigmatyczny zapis, że na terenie naszego kraju stacjonować mają europejskie myśliwce.

– Czy to będzie oznaczało w takim razie, że europejskie myśliwce nie będą stacjonowały chociażby w republikach bałtyckich czy też w Rumunii? Czy to będzie oznaczało, że w Polsce mogą być tylko myśliwce, a nie (…) inne formy uzbrojenia, na przykład czołgi? Tak naprawdę bardzo dużo powinno zależeć od tego, żeby Donald Trump porozmawiał z przywódcami państw europejskich, ale chyba przede wszystkim Polski, bo wydaje się, że w obszarze Europy Środkowo-Wschodniej Polska jest nie tylko gwarantem bezpieczeństwa i stabilizatorem bezpieczeństwa, ale również bliskim sojusznikiem Stanów Zjednoczonych i wydaje się, że tego typu rozmowy pokojowe powinny jednak uwzględniać nasze stanowisko – mówił prof. Marcin Szewczak.

Premier Donald Tusk zaznaczył, że Rosja nie może narzucić Ukrainie i reszcie Europy swoich warunków, a wszystko, co dotyczy Polski, musi być uzgodnione z polskim rządem. Jednak realną presję na Moskwę wywrzeć mogą jedynie Stany Zjednoczone, a relacje między obecnym polskim rządem a administracją Donalda Trumpa nie układają się najlepiej. Relacje z przywódcami europejskimi również nie wyglądają najlepiej.

– Wydaje się, że nawet przywódcy Europy Zachodniej nie traktują poważnie Donalda Tuska i to można było zauważyć. Myślę, że nasi słuchacze pamiętają tę wizytę w Kijowie kilka miesięcy temu, gdzie tak naprawdę Donald Tusk nie dość, że jechał w innym wagonie, to później był w ogóle odsunięty od tych rozmów, co mogliśmy wszyscy zaobserwować (…). W żaden sposób nikt nie liczy się z nim w Europie, a przez to, w jaki sposób traktował Donalda Trumpa i Republikanów w trakcie kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych, nie jest on również osobą, na której mogłaby dzisiaj zostać stworzona linia współpracy między Waszyngtonem a Warszawą. Z tego punktu widzenia Warszawa tak naprawdę jest już zdana sama na siebie, bo ten rząd nie jest w stanie z nikim prowadzić polityki zagranicznej – zwrócił uwagę gość „Aktualności dnia”.

Problem w relacjach między Warszawą a Waszyngtonem istnieje również na poziomie dyplomacji. Polska nie posiada swojego ambasadora w USA, a tamtejszą placówką dyplomatyczną kieruje Bogdan Klich. Prezydent Karol Nawrocki nie zamierza nominować go na ambasadora.

– To jest absolutna kapitulacja ze strony polskiego rządu. Po dwóch latach nie są w stanie doprowadzić do tego, aby w najważniejszej stolicy, w najważniejszym państwie – nie tyle chodzi o sojusznika Polski, ale przede wszystkim o państwo, które, jak widzimy, decyduje o tym, w jakich miejscach na świecie jest pokój (…) – nie mamy stałego przedstawiciela, z którym amerykański prezydent, amerykańscy ministrowie, sekretarz stanu, chcieliby rozmawiać. To jest tak naprawdę kompletnie niezrozumiałe w dyplomacji. (…) Oddajemy walkowerem coś, o co inne państwa zabiegają, aby mieć jak najlepsze relacje i trudno dziwić się, że w drugą stronę również nie ma takiego działania, jakiego moglibyśmy dzisiaj oczekiwać. Wydaje się, że już wszyscy doskonale wiedzą, w jaki sposób trzeba rozmawiać z prezydentem Trumpem i sposób prowadzenia polityki przez Donalda Tuska na pewno nie będzie przybliżał Polski do sukcesu w relacjach międzynarodowych – wskazywał rozmówca Radia Maryja.

Europeista zaznaczył, że Polska potrzebuje jak największej liczby sojuszników, a do tego potrzeba przede wszystkim rozmowy. Jeżeli jej nie będzie, to nawet usilne działania prezydenta Karola Nawrockiego mogą okazać się niewystarczające.

Całość rozmowy z prof. Marcinem Szewczakiem jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj